piątek, 24 kwietnia 2026

Czekoladowo - karmelowa, lekka babeczka

 


Czekoladki, które stały się bazą do tej wyjątkowej babeczki
kupiłam w Rossmanie, zasugerowana reklamą. 
Są wyjątkowe - słono - karmelowo - mleczno - czekoladowe. 
Wyglądają jak czekoladowe orzeszki ziemne w łupinkach, 
wewnątrz skrywają karmelową masę, mleczną czekoladę.
Przetestowałam i kupiłam kolejne trzy paczki, 
na wypadek gdyby orzeszki były edycją limitowaną. 
Nie były, więc jedno opakowanie posłużyło jako baza babeczki.
Dzięki orzeszkom, jest wyczuwalnie karmelowa,
mleczno - czekoladowa, bardzo lekka. 
Utrzymuje świeżość przez kolejne dni, 
absolutnie nie wysycha i nie twardnieje szczelnie przechowywana.
Dodatek gorzkich czekoladowych kropelek - konieczny, 
kontrastują z delikatnym ciastem, zachowując równowagę smaków.
Polecam, wybierzcie się do pobliskiego Rossmana,
czekoladki są i mam nadzieję, że w przyszłości ich nie zabraknie.
I jedną z paczuszek przeznaczcie na babę. 
Nie pamiętam, kiedy w cieście ucieranym 
współgrało mi wszystko - smak, struktura, zapach, 
wygląd i prosty sposób wykonania. Tutaj jest cały pakiet zalet.

Składniki:
proporcje na babkę z kominem o średnicy 23 cm

2 jajka rozmiar L
3 łyżki cukru
80 gram masła
100 ml mleka - u mnie migdałowe Alpro
1 opakowanie czekoladek "Schoko peanuts" - do kupienia w Rossman 
40 gram gorzkiej czekolady
2 łyżki budyniu waniliowego
1 szklanka mąki pszennej ( pomniejszona o 2 łyżki )
szczypta soli
1 pełna łyżeczka proszku do pieczenia
pół szklanki groszków - kropelek czekoladowych

Wykonanie:

Do rondelka wkładamy masło, czekoladowe orzeszki, 
gorzką czekoladę i podgrzewamy mieszając, do powstania 
gładkiej i jednolitej masy. Nie zagotowujemy.
Ściągamy z palnika, dolewamy mleko, mieszamy i studzimy.
Do miski wbijamy całe jajka, wsypujemy cukier, szczyptę soli 
i ubijamy na wysokich obrotach miksera do potrojenia objętości, 
na puszysta pianę, co powinno zająć około 5 minut.
Do dobrze ubitych jaj, powolutku wlewamy rozpuszczoną czekoladę 
i miksujemy całość na najwolniejszych obrotach, tylko do połączenia.
Teraz przesiewamy na dwie, trzy raty suche składniki, 
czyli mąkę połączoną z proszkiem budyniowym i proszkiem do pieczenia. 
Po każdym dodaniu krótko miksujemy, starając się, by masa pozostała puszysta.
Na koniec wsypujemy czekoladowe groszki 
( oczywiście można wykorzystać posiekaną drobno gorzką czekoladę ), 
mieszamy łyżką i przelewamy ciasto ( powinno mieć półpłynną konsystencję )
do formy na babkę lub tortownicy o średnicy 20 - 22 cm.
Ja używam silikonowej, więc nie smaruję jej ścianek tłuszczem. 
Wkładamy babę do piekarnika rozgrzanego do 175 stopni i pieczemy 35 minut.
Po upieczeniu wypiek pozostawiamy przez 5 minut w wyłączonym piekarniku, 
po czym wyciągamy na blat.
Po 10 minutach wyciągamy babę z formy i studzimy zupełnie.
I kroimy lekkie, puszyste kawałeczki. 
Pachnące karmelem, czekoladą, rozpływające się w ustach.
 
Polecam z pełnym przekonaniem :)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz