sobota, 18 kwietnia 2026

Tort pistacjowy z malinami

 

Tort, który dziś w Kronice, upiekłam na domową uroczystość urodzinową. 
Mama - solenizantka, gustuje w wypiekach cytrynowych,
orzechowych, wzbrania się przed wszystkim, co czekoladowe.
Nie mogłam więc ulec pokusie przetestowania przepisu 
na czarny tort czekoladowy z czarnego kakao - czeka nadal 
na swoją okazję, wyrwany z jednej z gazet kulinarnych.
Dzisiejsza propozycja jest natomiast idealnie skomponowana
dla osób gustujących w pistacjowych klimatach.
Świetna kompozycja, malinowa konfitura, lekki biszkopt, 
pistacjowa masa, która spaja spiralnie zwinięte fragmenty ciasta, 
wszystko wykończone bitą śmietanką. 
Przepis jest prosty i pewny, poradzi sobie z nim 
każdy chętny i zmotywowany. 
Pozwólcie się więc zmotywować - zapraszam na przepyszne, 
wyjątkowe, eleganckie ciasto.

Składniki biszkopta:
proporcje na torcik o średnicy 20 cm

5 jajek rozmiar L
140 gram drobnego cukru
140 gram mąki pszennej, tortowej
2 łyżki oleju roślinnego
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Składniki masy:
100 ml śmietanki 30 %
250 gram serka mascarpone
200 gram dobrej, białej czekolady
3 pełne łyżki pasty pistacjowej - polecam taką z 45 % zawartością orzechów
szczypta soli

Dodatkowo:
1/2 szklanki ponczu - sok z cytryny z wodą 
słoiczek konfitury malinowej
200 ml śmietanki kremówki 30 %
1 łyżka cukru pudru
garść drobno posiekanych orzechów pistacjowych

Wykonanie:
Masa pistacjowa:
Przygotowanie masy proponuję rozpocząć kilka godzin wcześniej, 
gdyż, wymaga schłodzenia.
Do rondelka wlewamy śmietankę kremówkę 
i podgrzewamy na niewielkiej mocy palnika,
powinna być bardzo gorąca, ale nie zagotować się. 
Zestawiamy rondelek z palnika, do śmietanki wrzucamy
połamaną drobno białą czekoladę. Odstawiamy na minutkę 
i mieszamy do zupełnego rozpuszczenia się czekolady.
Teraz dodajemy pełne dwie łyżki kremu pistacjowego. 
Ponownie mieszamy do połączenia składników 
i wkładamy masę z rondelkiem do lodówki, przynajmniej na 30 minut.
Schłodzoną łączymy z serkiem mascarpone ( również schłodzonym ),
miksując na niskich obrotach, tylko do momentu powstania 
jednolitego kremu, nie ubijamy długo. 
Dla podbicia smaku możemy dosypać szczyptę soli.

Biszkopt:
Do miski wbijamy całe jajka, wsypujemy drobny cukier 
i zaczynamy ubijanie - początkowo na niskich obrotach miksera, 
po kilku minutach zwiększając do maksymalnych. 
Ubijamy na puszysty, jasny krem, do potrojenia objętości. 
Pod koniec miksowania zmniejszamy obroty i wlewamy 
dwie łyżki oleju, ubijamy chwilkę i odkładamy mikser. 
Teraz - przesiewamy mąkę wcześniej wymieszaną z proszkiem do pieczenia. 
Możemy całość dokładnie połączyć za pomocą szpatułki,
lub krótko zmiksować, uważając by masa pozostała napowietrzona.
Masę biszkoptową wykładamy równą warstwą na całą powierzchnię 
blaszki z piekarnika, wyłożoną papierem do pieczenia. 
Wygładzamy wierzch, by na całej powierzchni biszkopt 
był tej samej grubości, wyrównujemy brzegi. 
Blaszkę wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 175 stopni, 
pieczemy około 12 - 13 minut. Biszkopt powinien pozostać jasny,
 - spieczony nie będzie wystarczająco elastyczny.
Po wyciągnięciu z piekarnika obracamy go do spodem do góry,
kładąc na ściereczce bawełnianej.
Odklejamy delikatnie papier i przykrywamy drugą ściereczką.
Po wystudzeniu, biszkopt kroimy wzdłuż dłuższego boku na pięć równych pasków.
Rozkładamy je obok siebie na papierze do pieczenia 
i nasączamy przygotowanym ponczem z wody i soku cytrynowego.
Każdy nasączony fragment smarujemy dżemem lub konfiturą malinową.
( jeśli chcecie uniknąć pestek malinowych,
przetrzyjcie konfiturę przez drobne sitko ).
Na pokryte konfiturą paski biszkoptowe, nakładamy 
masę pistacjową ( warstwa około 2 mm ). 
Niewielką część masy zostawiamy na wykończenie 
wierzchu tortu - wystarczą dwie, trzy łyżki.
Pierwszy pasek biszkoptowy posmarowany masą rolujemy jak roladkę, 
w miejscu jego zakończenia przykładamy początek drugiego 
paska i rolujemy, dokładamy kolejny i kolejny
 - zwijamy i łączymy w ten sposób wszystkie fragmenty,
na kształt ślimaka lub dużej spiralki. 
Delikatnie przekładamy całość na środek tortownicy,
pozostawioną masą pistacjową pokrywamy wierzch torcika
i wkładamy do lodówki.
Po schłodzeniu, bezpośrednio przed podaniem powierzchnię tortu
ozdabiamy warstwą śmietanki kremówki ubitej z łyżką cukru i śmietan - fixem.
Na śmietankę - słodkie malinki, troszkę pokruszonych pistacji. 
Cieszy wiosennymi kolorami, smakiem i idealną strukturą - 
bezproblemowo kroi się na porcje mniejsze i większe 
i prezentuje na talerzykach.
Udanego wypiekania!!










piątek, 10 kwietnia 2026

Mięciutkie ciasto waniliowe z serkiem ricotta i jabłuszkiem


Nic tak nie motywuje do włączenia piekarnika, 
jak chęć postawienia ulubionego ciasta przed kimś, 
komu niespodziewanie żal i bezsilność przesłania wszystko inne.
Nie potrzeba nic więcej by powiedzieć - rozumiem.
Tyle słowem wstępnego uzasadnienia mojego pieczenia.
Ciasto proste, pyszne, delikatne i kusząco pachnące jabłuszkiem.
To zawsze koi.
Wystarczyły dwa, ciepłe jeszcze kawałeczki, by na bezsilności 
zbudować wiarę, że wszystko zależy od nas.

Składniki:
wszystkie w temperaturze pokojowej
proporcje na tortownicę o średnicy 22 cm

130 gram miękkiego masła
5 łyżek drobnego cukru
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
3 jajka rozmiar L
1 1/4 szklanki mąki pszennej tortowej lub orkiszowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
200 gram serka ricotta
szczypta soli
łyżeczka skórki cytrynowej
1 starte na dużych oczkach jabłko

Wykonanie:
Do dużej miski wkładamy miękkie masło, 
wsypujemy cukier, cukier z wanilią i ucieramy mikserem 
do uzyskania puszystej, jasnej masy - 
czyli do zupełnego rozpuszczenia cukru.
Pojedynczo, po kolei dodajemy jajka - po każdym 
dodaniu miksujemy około pół minutki.
Teraz przesiewamy mąkę wcześniej wymieszaną 
z proszkiem do pieczenia - na dwie, trzy raty, 
wsypujemy szczyptę soli, miksujemy na najniższych obrotach miksera.
Do połączonych składników dodajemy 
serek ricotta, startą skórkę cytrynową i starte, 
odciśnięte jabłko, króciutko miksujemy 
lub mieszamy delikatnie ale dokładnie szpatułką.
Ciasto powinno być gęste, widocznie lekkie, delikatne.
Przekładamy je do formy wyłożonej papierem i wkładamy 
do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, pieczemy około 30 - 35 minut.
Po tym czasie powinno się zarumienić i wyrosnąć z małą górką.
Upieczone ciasto zostawiamy w piekarniku przez 5 minut, 
wyciągamy i studzimy przed wyciagnięciem z formy.
Spieszyłam się tym razem, więc kroiłam jeszcze ciepłe.
Aromatyczne i idealne, by położyć przy nim gałkę lodów.
Jest dokładnie takie, jakie powinno być ciasto ucierane - lekkie, 
miękkie, delikatnie wilgotne dzięki dodatkowi serka ricotta i jabłka.
Nie wymaga dodatkowego pudrowania, polewania, ozdabiania.
Wystarczy talerzyk i widelczyk. 
Długo utrzymuje świeżość - przechowywane w szczelnym pojemniku 
( u mnie w szczelnie zamykanej szklanej paterze ) lub w lodówce, 
jest doskonałe po trzech, nawet czterech dniach.
Polecam serdecznie.











wtorek, 7 kwietnia 2026

Torcik mazurkowy orzechowo - kawowy


Minione trzy dni - świętowaliśmy.
Korzystajmy jeszcze z ich wyjątkowości..
Wielkanocny klimat poczułam, gdy przed tygodniem 
cieszyłam się tym, co przyciąga mnie w tym okresie
do Krakowa.
Zapachy, kolory. Pierwsze liście subtelną zielenią przypominały 
w czasie spaceru na Plantach..wiosna!

Dziś dla Was - mój wielkanocny, tegoroczny przepis numer jeden.
Nie wiem dlaczego zwlekałam z tym postem, jestem pewna, 
że przypadnie Wam do gustu.
Tak naprawdę, to trzy receptury połączone w kompozycję, 
która nie może nie iskrzyć.
Orzechy, kawa, czekolada. 
Przypięłam mu metkę i miano mazurka, ale prawdę mówiąc, 
to wyjątkowy torcik. Nie tylko świąteczne stoły.
W tym roku nasze świąteczne menu ze słodkościami było dość nietypowe.
Obok dwóch drożdżowych bab - piernik staropolski.
Sernik tradycyjnie obecny, choć z nowego przepisu. 
Zabrakło ciasteczek w formie wielkanocnej trzody i drobiu, 
mimo, że kupiłam zestaw foremek.. zabrakło czasu.
No i debiutuje on - torcik mazurkowy.
Polecam. 
Na święta i po świętach. 

Składniki:

Bezowo - orzechowe blaty:
6 białek
1 szklanka cukru pudru
140 gram mielonych orzechów laskowych lub włoskich
2 pełne łyżki mąki pszennej
szczypta soli
kilka kropli soku z cytryny

Masa kawowo - orzechowa
200 gram czekolady kawowo - białej ( kupiłam w Aldi )
3 łyżki kremu orzechowego - u mnie "Basia"
z orzechów włoskich ( kupiłam w Rossmanie )
100 ml śmietanki kremówki 30 %
250 gram serka mascarpone
garść drobno posiekanych orzechów - włoskich lub pekanów
dodatkowo:
50 gram gorzkiej czekolady - roztopionej

Wykonanie:

Bezowo - orzechowe blaty:
Białka wlewamy do miski, dodajemy szczyptę soli i ubijamy mikserem 
na gęstą, sztywną pianę, co potrwa łącznie około 10 - ciu minut.
Po 5 minutach miksowania dosypujemy cukier puder, 
stopniowo, łyżka po łyżce, wlewamy odrobinę soku z cytryny i miksujemy 
przez kolejne 5 minut - do otrzymania sztywnej, szklistej piany. 
Odkładamy mikser i do ubitej piany wsypujemy mielone migdały,
mąkę i delikatnie mieszamy szpatułką lub łyżką, łączymy wszystkie 
składniki w gładką, kremową białkowo - orzechową masę.
Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia,
masę wykładamy równą warstwą na całej jej powierzchni,
wygładzamy, wyrównujemy brzegi i wkładamy blaszkę 
do piekarnika rozgrzanego do 240 stopni na 5 - 6 minut.
Po tym czasie wyłączamy piekarnik, uchylamy drzwiczki, 
po kilku minutach wyciągamy upieczoną bezę do przestudzenia.
Powinna być zarumieniona z wierzchu - nie urośnie wysoka i krucha,
będzie raczej płaska i elastyczna. 
Po przestudzeniu kroimy na trzy równe prostokąty,
z których dwa polewamy rozpuszczoną wcześniej gorzką czekoladą.

Masa kawowo - orzechowa: 
W rondelku podgrzewamy 100 ml słodkiej śmietanki, 
nie dopuszczając do zagotowania. Do bardzo gorącej wrzucamy 
drobno posiekaną czekoladę, odczekujemy minutkę i 
mieszamy całość do całkowitego rozpuszczenia czekolady. 
Jeśli nie posiadacie czekolady dwa w jednym - tej którą polecam z Aldi -ka,
wykorzystajcie jedną tabliczkę białej czekolady, jedną tabliczkę gorzkiej 
plus dodatkowo dodajcie do masy łyżkę kawy rozpuszczalnej w proszku.

Teraz dodajemy 3 łyżki kremu orzechowego ( oczywiście dobry też będzie 
krem migdałowy, z orzechów laskowych )
i ponownie mieszamy do połączenia składników w jednolity krem.
Rondelek odstawiamy do zupełnego przestudzenia powstałej czekoladowej masy.
Do przestudzonej masy dodajemy 250 g serka mascarpone - może 
być bezpośrednio wyciągnięty z lodówki, krótko miksujemy 
na niskich obrotach miksera, tylko do momentu połączenia. 

Składanie ciasta:
Połowę masy kawowo - orzechowej wykładamy na jeden 
z dwóch pokrytych rozpuszczoną czekoladą prostokątów bezowych, wyrównujemy.
Przykładamy drugim prostokątem z czekoladową polewą.
Do pozostałej masy wsypujemy bardzo drobno posiekane orzechy i mieszamy.
Masę z orzechami wykładamy na ciasto, ponownie wyrównujemy 
i przykrywamy trzecim fragmentem ciasta bezowego. 
Lekko dociskamy i tak złożony torcik wkładamy do lodówki,
najlepiej na całą noc - masa uzyska właściwą konsystencję,
a całość utworzy spójne, kremowe, miękkie, dwupiętrowe ciasto.
Wierzch ozdabiamy wedle uznania - jeśli torcik ma wystąpić w roli mazurka, 
upiększamy go tak, jak mazurek na to zasługuje, jeśli przeznaczamy go 
na inne okazje - proponuję po prostu polewę z rozpuszczonej gorzkiej czekolady,
i posypkę z kontrastujących wiórków startej białej czekolady.
Życzę smacznego i tak przyjemnych wspomnień z minionych świąt,
jak moje wspomnienie smaku bohatera tego wpisu.