piątek, 19 maja 2023

Krem mocno czekoladowy - bezcukrowy

 

Najbardziej czekoladowe doznanie, 
jakie jestem w stanie zaproponować.
Bezcukrowy, delikatny, pyszny krem, 
o fascynująco ciemnej, szlachetnej barwie, 
którą zawdzięcza czarnemu kakao. 
Przygotowanie zajmuje 10 minut, jest banalne.
Gotowy krem, poza swą funkcją deseru słoiczkowego, 
sprawdza się również jako smarowidło do pieczywa, 
nadzienie naleśników i dodatek do placuszków wszelkiego rodzaju.
Rewelacja, gwarantuję.

Składniki:
proporcje na dwa bardzo sycące deserki

250 ml śmietanki 18 % - słodkiej, płynnej
1 łyżka erytrytolu
2 pełne łyżki kakao - u mnie czarne kakao Dr Oetker
120 gram czekolady gorzkiej 78 % lub 80 %
spora szczypta soli
1 płaska łyżeczka kawy rozpuszczalnej w proszku

Wykonanie:
Płynną śmietankę wlewamy do niewielkiego rondelka, 
podgrzewamy, wsypujemy erytrytol, kakao i kawę.
Mieszamy do dokładnego połączenia, cały czas podgrzewając.
Do jednolitej, gorącej masy dodajemy połamaną na kosteczki czekoladę 
i mieszamy do momentu jej zupełnego rozpuszczenia.
Do powstałego gęstego, czarnego kremu, dodajemy szczyptę soli.
Do deserku można dodać również ulubione orzechy, przełamują gładkość kremu. 
Ciepłą masę przelewamy do dwóch słoiczków, 
szklaneczek lub pucharków i wstawiamy do lodówki.
Po schłodzeniu znacznie zgęstnieje.
Niesamowicie kremowe, jedwabiste, mocno czekoladowe 
doznanie dla wielbicieli wytrawnych deserów czekoladowych.
Dodam oczywiście, że to doskonała alternatywa deserowa 
dla osób ograniczających w swej diecie węglowodany.
Deserek można przechowywać w lodówce do trzech dni.
Skonsumowanie całej porcji na raz jest wykonalne, choć bardzo trudne :)
Oczywiście wierzch można ozdobić kleksem bitej śmietanki 
i owocami jagodowymi.
Polecam, z całym czekoladowym przekonaniem!







piątek, 12 maja 2023

Tort Pink Velvet

Tort urodzinowy.
Piętnaście lat, za które jestem wdzięczna. 
Jakoś uważniej odnoszę się do roli, którą moglibyśmy przypisywać wdzięczności.
Podziękowałam w życzeniowej kartce naszej Piętnastce za to, 
że jest z nami, za nami, przed nami, czasem przeciwko nam, 
częściej całą sobą nasza.
Na urodzinowe życzenie ten, tu, oto prezentowany tort.
Ostatnio w piętnastoletnich cukierniczych kryteriach, 
konkurentów deklasuje rubinowo intensywny Red Velvet. 
Proszę, z najlepszymi życzeniami 
- bardzo uproszczona, tortowa wersja w kolorze pink. 
Może to ostatni już moment, w którym ten kolor 
nie wzbudzi politowania swą przesłodzoną estetyką.
Jest pyszny, majówkowy, odpowiedni na wiosenne urodzinowe czułości.
Rozczulił mnie ten róż na talerzyku osoby, 
która z racji swego poważnego piętnastoletniego bycia przy nas, 
za jedyny i słuszny kolor uznaje czerń. 
Rzekomo, to mija.


Składniki biszkopta:
proporcje na tortownicę o średnicy 21 cm
wszystkie składniki - w temperaturze pokojowej

4 jajka - rozmiar L
2/3 szklanki oleju roślinnego
2/3 szklanki cukru
2 szklanki mąki pszennej
1 opakowanie budyniu śmietankowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier waniliowy
skórka starta z jednej cytryny
spożywczy barwnik czerwony
1/2 szklanki kefiru lub maślanki

Składniki masy serowo - śmietankowej
300 ml śmietanki 36 %
250 gram serka kanapkowego, śmietankowego
1/2 szklanki cukru pudru
cukier z prawdziwą wanilią - łyżeczka
1 opakowanie śmietan - fixu

Poncz: 
1/2 szklanki wody 
1 łyżeczka cukru
sok wyciśnięty z połowy cytryny

Wykonanie:
Biszkopt:
Jaja wbijamy do miski, wsypujemy cukier, cukier waniliowy, 
szczyptę soli i ubijamy mikserem
na wysokich obrotach, do momentu podwojenia
objętości i powstania kremowej, jasnej masy.
Wlewamy barwnik spożywczy - dodałam 1 łyżeczkę,
i miksujemy do dokładnego rozprowadzenia go w kremie.

Następnie - wlewamy powoli olej, cały czas miksując na zmniejszonych obrotach. 
Po dodaniu oleju, przesiewamy do masy mąkę 
wymieszaną wcześniej z budyniowym proszkiem i proszkiem do pieczenia.
Wlewamy kefir lub maślankę, wsypujemy skórkę startą z cytryny.
Po dodaniu wszystkich składników, dokładnie, lecz krótko, 
na niskich obrotach miksera, łączymy je ze sobą w dość gęste, gładkie ciasto.
Gotową masę przelewamy do przygotowanej tortownicy 
( u mnie posmarowana masłem i oprószona mąką ) 
i pieczemy w temperaturze 180 stopni - około 60 min.
Ciasto wyrośnie wysokie, z górką.
Jeśli nie jesteście pewni, czy jest dopieczone - zróbcie test wykałaczką.
Po wyłączeniu piekarnika, nie otwieramy drzwiczek przez 10 minut, 
po czym uchylamy je i chwilkę zostawiamy wypiek w środku.
Po wyciagnięciu i zupełnym przestudzeniu kroimy na trzy równe blaty.
Każdy z blatów nasączamy przygotowanym ponczem.

Masa:
Do miski wkładamy serek śmietankowy - kanapkowy, 
wlewamy śmietankę, wsypujemy cukier puder, cukier waniliowy 
i całość miksujemy do zgęstnienia. 
Na koniec dosypujemy opakowanie śmietan - fixu.
Gotowym kremem przekładamy nasączone wcześniej różowe blaty, 
cienką warstwą pokrywamy również powierzchnię torcika.
Wierzch posypałam kolorowymi drażetkami,
pozostając w cukierkowo różowych klimatach.
Oczywiście wykończenie zależne od Waszej koncepcji, 
to samo tyczy się intensywności zabarwienia ciasta.
Jeśli chcecie uzyskać efekt mocnej czerwieni, 
koniecznie dodajcie więcej barwnika. 
Ja do wersji "pink" użyłam około 1 łyżeczki.
Życzę udanego zabarwiania, degustowania i majówkowania.
Wiosną wszystko wydaje się być prostsze.
Lubię to uczucie. 
Smacznego!!!