środa, 14 lutego 2024

Migdałowo - maślane keto herbatniki


Walentynkowo - urodzinowe, wczesno - poranne i w sumie spontaniczne.
A poza tym pełne migdałów, orzechów, maślane i bezcukrowe. 
Takie oto herbatnikowe kwadraciki dziś dla Was w Kronice.
Od rana zależało mi na czasie, chciałam zdążyć przed wyjściem z domu
ciacha upiec, przestudzić i spakować.
Dały radę -  ciasto zagniata się szybko, pieczenie to kwestia 11 -12 minut.
Doliczyć jedynie trzeba pół godzinne chłodzenie w lodówce, 
przed rozwałkowaniem.
Ale to czas idealny, by zrobić wszystko to, co przed wyjściem z domu 
i tak robimy automatycznie, chcąc - nie chcąc.
Zapraszam na pyszne herbatniczki. 
I dołączam już w zasadzie spóźnione walentynkowe życzliwości.
Dbajmy o siebie, o nasze relacje. Kolorujmy je intensywnie
i oby jak najczęściej od nas zależało, do jakich farb mamy dostęp.

 Składniki:
1 szklanka mąki migdałowej - u mnie z podketo.pl
2 płaskie łyżki mielonych orzechów laskowych
2 płaskie łyżki mieszanki do wypieków z podketo.pl
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
60 gram bardzo miękkiego masła
2 - 3 łyżki erytrytolu
1 jajko rozmiar M

dodatkowo, do przełożenia:
ulubiony dżem - u mnie bezcukrowy, malinowy

Wykonanie:
Do większej miski wsypujemy mąkę migdałową, mielone orzechy 
i mieszankę do wypieków. Dodajemy cukier z wanilią, sól i proszek do pieczenia. 
Mieszamy wszystkie składniki - widelcem lub łyżką.
W szklance lub mniejszej miseczce ucieramy jajko z erytrytolem 
- tylko do momentu rozpuszczenia słodzika. 
Masło, jeśli jest zbyt twarde, podgrzewamy w mikrofalówce, prawie do rozpuszczenia.
Do suchych składników w misce wlewamy jajko z erytrytolem, 
mieszamy krótko i dodajemy masło, ponownie mieszamy lub zagniatamy dłonią. 
Ciasto powinno być miękkie, dość lepkie, tłuste ale zwarte. 
Wkładamy je na około 30 minut do lodówki, po schłodzeniu 
powinno bez problemu rozwałkować się - na grubość około 0,5 cm. 
Wykrawamy foremką ciasteczka - u mnie niewielkie kwadraciki. 
Układamy je w odstępach na blaszce wyłożonej papierem 
i pieczemy w temperaturze 170 stopni około 11 - 12 minut.
Po upieczeniu są miękkie, obłędnie wypełniają kuchnię maślanym zapachem.
Po wystudzeniu troszkę twardnieją, ale ogółem pozostają delikatne i mięciutkie.
Idealne bez dodatków, rewelacyjne też w formie markizów - ja część swoich 
przełożyłam bezcukrowym dżemem malinowym.
Ciasteczka upiekłam dziś o poranku, jako część prezentu 
urodzinowo - walentynkowego. 
Rozpoczęliśmy nimi dzień, zdążyły się upiec przed pierwszą kawą. 
A dzień był wyjątkowy, ciekawy, ciepły, naprawdę dobry.
Przepis polecam nie tylko w te wyjątkowe poranki, 
głównie w takie, które macie potrzebę rozpocząć z pełnym akumulatorem. 









sobota, 3 lutego 2024

Sernik na zimno czeko - keto - śmietankowy



Sernik na zimno w wersji nisko - węglowodanowej 
czekał na swoją kolej w Kronice od dawna. 
Minione dni ogółem podporządkowane były temu,
co konieczne, nie koniecznie temu, co przyjemne.
Piątkowy wieczór to moment, w którym te konieczności 
można wstrzymać do poniedziałku. 
Dobrze w weekendowe dni, w lodówce znajdować właśnie to, co dziś polecam.
Sernik na zimno, na miękkim orzechowym biszkopcie, 
z dwusmakową masą serową - czekoladową i klasyczną - śmietankową. 
Przyjemna konsystencja, lekkie i całkiem efektowne ciasto, 
którym można umilić kilka weekendowych spotkań. 
Przygotowanie ( bez czasu przeznaczonego na upieczenie biszkopta ) 
jest względnie krótkie i proste, choć kilkuetapowe.
Efekt wart ubrudzenia trzech misek. 
Idealne ciasto dla unikających węglowodanów, 
choć oczywiście ich brak zakamuflowany jest tu bezbłędnie. 

Składniki biszkopta:
proporcje na tortownicę o średnicy 20 cm

2 jaja rozmiar L
2 łyżki ertrytolu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 szklanki mielonych orzechów laskowych
3 łyżki mąki migdałowej - u mnie z podketo.pl

Wykonanie:
Jaja ubijamy z erytrytolem na puszystą masę - około 5 minut. 
Powinny podwoić objętość. 
Dosypujemy proszek do pieczenia, krótko miksujemy i odkładamy mikser.
Wsypujemy mielone orzechy i mąkę migdałową. 
Mieszamy całość delikatnie łopatką, 
masa powinna pozostać lekka i puszysta. 
Przelewamy do przygotowanej - wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy 
i pieczemy w temperaturze 170 stopni około 15 minut. 
Zostawiamy po wyłączeniu grzania w zamkniętym piekarniku 
przez około 5 minut, wyciągamy i studzimy zupełnie.

Masa serowa:
składniki w temperaturze pokojowej
500 gram sera sernikowego wiaderkowego - mnie z Piątnicy
250 gram mascarpone
200 ml śmietanki kremówki 30%
100 gram czekolady gorzkiej - u mnie 64 % kakao
6 łyżeczek żelatyny
3 - 4 łyżki erytrytolu
szczypta soli

Wykonanie:
Na początku odlewamy 100 ml śmietanki, mocno podgrzewamy 
wrzucamy do niej połamaną na kosteczki czekoladę, 
zostawiamy na kilka minut i mieszamy do powstania jedwabistego kremu.
Żelatynę wsypujemy do szklanki, zalewamy zimną wodą 
- tak około 100 ml, odstawiamy na 10 min, by napęczniała, 
po czy rozpuszczamy podgrzewając np. w mikrofalówce.
Do dużej miski wkładamy serek mascarpone, ser twarogowy 
i wlewamy pozostałe 100 ml śmietanki. 
Wsypujemy słodzik, proponuję dodać również szczyptę soli. 
Całość miksujemy do dokładnego połączenia 
i rozpuszczenia się słodzika w masie. 
Polecam używać erytrytolu w pudrze, jeśli nie posiadacie takowego, 
masę po zmiksowaniu mikserem można potraktować 
blenderem - stanie się aksamitna, bez wyczuwalnych kryształków słodzika.
Po połączeniu składników, czas na dodanie żelatyny. 
By nie ścięła się zbyt intensywnie w trakcie dolewania do masy, 
zahartujcie ją - dodajcie do niej łyżkę masy serowej i wymieszajcie. 
Do masy serowej żelatynę wlewamy powoli, cały czas miksując. 
Jeśli mimo wszystko zacznie gęstnieć zbyt szybko,
blender rozwiąże problem - zblendujcie całość na gładko.
Teraz dzielimy masę na dwie części. Do jednej dolewamy rozpuszczoną 
w śmietance czekoladę i ponownie blenderem łączymy na gładki mus.
Na przestudzony biszkopt orzechowy w zapiętej obręczą tortownicy
wylewamy masę czekoladową, wyrównujemy. 
Następnie wylewamy masę jasną, wygładzamy.
Wkładamy do lodówki do stężenia. 
Wierzch polałam roztopioną w odrobinie śmietanki czekoladą, 
można również posypać startymi wiórkami czekoladowymi, 
dobrym wykończeniem będzie warstwa ubitej śmietanki kremówki.
Serniczek nadaje się do krojenia już po godzinie 
- konsystencja mas jest przyjemna, nie zbyt ścięta, kremowa. 
Kończę, bo weekend również gdzieś prawie przemknął. 
Kolejny tydzień przed nami, z tłustym czwartkiem w bonusie.
Moja dzisiejsza propozycja będzie idealna na weekend kolejny, 
na cukrowy detoks.
Zapraszam!







poniedziałek, 22 stycznia 2024

Tort kajmakowo - kakaowy z kawowym ponczem

 

Czas na tort z prawdziwego zdarzenia.
Masy wyjątkowo kremowe, biszkopt wyjątkowo miękki i wilgotny.
Słodkie, dobrze skomponowane smaki z akcentem kwaskowatego powidła śliwkowego. 
Karmel, kawa, kakao a gdzieniegdzie zagubione 
w miękkości mas małe, chrupiące beziki.
Potrzeba dodatkowej zachęty? 
Proszę - kilka składników, prosta receptura,
masy nie mają prawa się zwarzyć, 
biszkopt nieskomplikowany, nieopadający, 
miękki, dobrze się kroi na blaty.
W najbliższych tygodniach okazji nie zabraknie, 
by się sprawdził w roli głównej atrakcji stołu. 
Dzień Babci i Dziadka. Walentynki też rządzą się swymi słodkimi prawami.
Urodziny, imieniny, rocznice lub styczniowa chandra kogoś bliskiego.
Polecam, jako suplement, poza codzienną dawką słońca, 
witaminą D w tabletce i sporządzeniem listy planów.
Planów tego, co ma znaczenie właśnie dla nas,
co można zaznaczyć na horyzoncie, 
w styczniu często odległym i niewyraźnym.
To pomaga, potwierdzone badaniami :)
Zacznijcie koniecznie planem - na ten tort.

Składniki biszkopta:
Proporcje na tortownicę o średnicy 22 cm
Składniki w temperaturze pokojowej

1/2 szklanki mąki pszennej tortowej
2 łyżki gorzkiego kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 jajka rozmiar L
1 łyżka zimnej wody
1 łyżka oleju
szczypta soli

Wykonanie:
Łączymy w miseczce wszystkie suche składniki - mąkę, kakao, proszek.
Rozdzielamy jajka, białka ubijamy ze szczyptą soli na białą, lśniącą pianę. 
Pod koniec ubijania stopniowo wsypujemy cukier 
i kontynuujemy miksowanie - na wysokich obrotach. 
Następnie, po kolei dodajemy żółtka, 
po każdym miksujemy kilka sekund.
Wlewamy olej i zimną wodę, ponownie miksujemy do połączenia. 
Odkładamy mikser i przesiewamy na raz suche składniki, 
mieszamy całość delikatnie, ale bardzo dokładnie 
( szczególnie od dna ) szpatułką.
Gotową masę wylewamy na dno przygotowanej tortownicy,
u mnie wysmarowana masłem i oprószona mąką. 
Pieczemy w 180 stopniach około 25 minut. 
Ciasto wyrasta wysokie, płaskie, idealne do przekrojenia na dwa blaty.
Po upieczeniu zostawiamy wypiek przez 5 minut 
w wyłączonym piekarniku, wyciągamy i studzimy zupełnie.
Przekrajamy na dwa blaty ( dolny troszkę wyższy ).

Masa kajmakowa / kakaowa:
500 gram serka mascarpone
4 łyżki śmietanki kremówki 30 %
3 pełne łyżki masy krówkowej z puszki 
2 łyżki gorzkiego kakao
Do nasączenia biszkoptów:
mocny napar słodkiej kawy:
250 ml wrzątku, 2 pełne łyżeczki kawy rozpuszczalnej, 1 łyżeczka cukru
Dodatkowo: 
paczka okrągłych biszkoptów
kilkanaście małych bezików
gorzkie kakao do oprószenia ciasta
1/2 słoiczka powideł śliwkowych

Wykonanie mas i składanie torcika:
W dużej metalowej lub szklanej misce miksujemy 
250 gram serka mascarpone ze śmietanką kremówką i masą krówkową,
u mnie o smaku kajmakowym. Gdy masa stanie się kremowa 
i jednolita, dodajemy kolejne 250 gram serka mascarpone 
i ponownie miksujemy - tylko do połączenia składników.
Przygotowujemy napar z kawy - 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej 
zalewamy 250 ml wrzątku, słodzimy łyżeczką cukru, studzimy.
Dolny blat przeciętego biszkopta umieszczamy w zapiętej tortownicy,
nasączamy kilkoma łyżkami naparu z kawy i smarujemy równą warstwą powideł. 
Na powidła wykładamy połowę masy kajmakowej. 
Punktowo wciskamy w masę małe beziki.
W naparze kawy ( najwygodniej przelać go do głębokiego talerza )
nasączamy okrągłe biszkopty - każdy z nich zamaczamy w kawie 
dosłownie na sekundę z każdej strony. 
Biszkopty wykładamy jeden obok drugiego na masę kajmakową. 
Do pozostałej w misce masy kajmakowej dodajemy gorzkie kakao, 
miksujemy krótko do połączenia, wsypujemy pozostałe beziki, 
mieszamy delikatnie i wykładamy całość na okrągłe biszkopty.
Przykrywamy górnym blatem kakaowego biszkopta, delikatnie dociskamy.
Gotowe. Ciasto wkładamy do lodówki, najlepiej na całą noc.
Przed podaniem oprószamy gorzkim kakao.
Torcik jest bardzo wytrzymały, po trzech dniach nic nie traci ze swoich walorów.
Jest dość syty, ale nie przesadnie słodki. 
W masach poza słodką masą kajmakową i bezikami nie ma ani grama cukru ;)
Świetnym akcentem są powidła i mocno wyczuwalna w ponczu kawa.
Dla mnie to combo ulubionych smaków. 
Jeśli również jesteście fanami kajmaku, krówek, 
czekolady i kawy - koniecznie przetestujcie.

Kończąc, wspomnę jeszcze o jednej okazji, 
na którą ten tort został przeznaczony.
Na moim horyzoncie i w planach, o których kilka słów było na wstępie
bardzo długo widniał jeden punkt.
Złapałam go i cieszę się jak dziecko.
Podpis pod nowym początkiem tego, na co czekałam wart jest,
by tym, którym to zawdzięczam - kroić tort. 
 








poniedziałek, 15 stycznia 2024

Ketokeks "Orzechowa szarlotka"


Zarzekałam się całkiem niedawno, że znów będę trzeć marchewkę, 
narzekając na odrętwienie ręki, twardość warzywa i zużytą tarkę.
Chciałam powtórzyć marchewkowca orzechowego ( post z 11.01 2024).
Przeznaczeniem mojej marchewki okazała się jednak surówka.
Wykorzystałam jabłko.
Niewielkie, dość słodkie, bezoporowo ślizgające się po oczkach tarki.
Bazowałam natomiast na wspomnianym przepisie na marchewkowca, 
ale troszkę zmieniłam proporcje. 
No i głównego bohatera.
Ten keksik upieczony w niedzielny poranek, zrobi mi poranki i jutro i pojutrze.
Dobry początek dnia, gdy znów złośliwie dosypało nocą.
A właśnie znów pada. Litości.
Jutro - poniedziałkowe zbyt wczesne wyjście z domu.
A potem - keks z śniadaniówki i życzliwie zaparzona kawa przez kogoś,
kto pierwszy do ekspresu dotrze przez zaspy.
Przy okazji - z góry dziękuję :)

Składniki:
wszystkie w temperaturze pokojowej
proporcje na formę keksową - u mnie 11 cm / 20 cm

1/2 szklanki mąki migdałowej - u mnie z podketo.pl
1/2 szklanki zmielonych orzechów laskowych
2 łyżki rozpuszczonego, przestudzonego masła
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka proszku budyniowego - u mnie smak piernikowo dyniowy
1 łyżeczka przyprawy do szarlotki
3 jajka - rozmiar M
3 łyżki erytrytolu
szczypta soli
1 niewielkie, obrane, starte na tarce o dużych oczkach jabłko

Wykonanie:
Na wstępie mieszamy ze sobą wszystkie suche składniki - mąkę migdałową, 
orzechową, proszek do pieczenia, proszek budyniowy, przyprawę szarlotkową.
Teraz rozdzielamy jajka.
Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli, odkładamy na bok.
Do żółtek umieszczonych w większej misce wsypujemy erytrytol 
i ubijamy mikserem przez około 3 minuty, na gęsty, jasny krem.
Wlewamy chłodne, płynne masło, chwilkę miksujemy.
Do utartych żółtek wsypujemy połączone suche składniki, 
mieszamy delikatnie szpatułką, wrzucamy wiórki jabłkowe 
( odciśnięte jeśli puściły zbyt obficie sok ), 
ponownie mieszamy. Ciasto na tym etapie będzie bardzo gęste.
Dodajemy w dwóch ratach pianę z białek i mieszamy 
delikatnie szpatułką tak, by masa pozostała napowietrzona. 
Przelewamy masę do keksa - u mnie forma silikonowa. 
Wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika - grzanie góra - dół,
bez termoobiegu i pieczemy około 30 minut.
Gotowy keksik studzimy 5 minut w piekarniku, wyciągamy i studzimy zupełnie.
Smakuje zaskakująco szarlotkowo, delikatnie orzechowo. 
Mięciutki, z podpieczoną skórką, doskonały do filiżanki ciepłej herbatki i kawki.
Nie wymaga dodatków, jednak ja w wersji śniadaniowej 
pokusiłam się o kleks bezcukrowego podketowego 
smarowidła - konfitury truskawkowej.
Polecam z serkiem, kremem orzechowym. 
Choć akurat to kontrastowe połączenie z truskawką - dla mnie naprawdę ok.






czwartek, 11 stycznia 2024

Ciasto marchewkowe z orzechami - bez mąki i cukru


Dawno nie tarłam marchewki. To najgorsza z kuchennych akrobacji.
Ale zmotywowałam się.
Chwila z tarką w ręku, orzechy, opakowanie mąki migdałowej, 
cytryna, przyprawy korzenne. Bez cukru, bez mąki.
Oto szybkie i proste w przygotowaniu ciasto marchewkowe 
- maślane, korzenne, pachnące kojąco.
Rozgrzewające w brutalnie mroźne poranki.
I dziś kupiłam kolejne dwie marchewki.
Może ktoś wyręczy mnie w tarciu, ja ponownie zrobię resztę.

Składniki:
wszystkie składniki w temperaturze pokojowej
proporcje na niewielką foremkę  u mnie 16 cm / 20 cm

3 jajka rozmiar M
2 łyżki erytrytolu ( można więcej, jeśli wolicie słodszą wersję )
100 gram rozpuszczonego, przestudzonego masła
2 dość duże marchewki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka przyprawy do szarlotki
100 gram mielonych orzechów laskowych
80 - 100 gram mielonych migdałów lub mąki migdałowej
garść posiekanych ulubionych orzechów - u mnie włoskie i brazylijskie
1 łyżeczka skórki z cytryny
szczypta soli

Wykonanie:
Zaczynamy od starcia obranych marchewek na tarce o grubych oczkach. 
Marchewkowe wiórki mieszamy ze startą skórką cytrusową i odstawiamy.
W oddzielnej misce mieszamy suche składniki, 
tj - mielone orzechy, mielone migdały, proszek do pieczenia,
korzenne przyprawy, szczyptę soli.
W kolejnej, większej misce ubijamy jajka z erytrytolem, 
około 3 - 4 minut, do momentu rozpuszczenia się słodzika 
i powstania jaśniejszej, napuszonej masy. 
Można to zrobić ręczną trzepaczką - mikser nie jest konieczny. 
Do ubitej piany jajecznej wlewamy rozpuszczone masło, mieszamy do połączenia.
Następnie wsypujemy startą marchew - ja swoich wiórków 
nie odciskałam z soku, bo takowego nie puściły.
Kupiłam po prostu mało soczyste marchewki. 
Jeśli Wasze wiórki będą zbyt wilgotne, można je delikatnie odcisnąć z soku.
Mieszamy całość, następnie wsypujemy suche składniki.
Mieszamy dokładnie i delikatnie łyżką. 
Gotowe ciasto powinno być gęste, kremowe - nie płynne.
Jeśli wyda Wam się zbyt rzadkie,  dosypcie jeszcze troszkę 
mąki migdałowej lub orzechowej.
Można na koniec dorzucić garść posiekanych orzechów.Pieczemy w temperaturze 170 stopni około 30 minut. 
Polecam dziś ciasto, któremu warto przypisać 
rolę przyjemnego startera porannego. 
Do kubka dobrej, czarnej kawy.
Rewelacyjne bez jakichkolwiek dodatków,
smak jednak można podkreślić śmietankowym serkiem, 
kleksem jogurtu greckiego albo masłem z ulubionych orzechów.
Słodycz z marchewki i niewielka ilość erytrytolu kamuflują brak cukru. 
Ciasto nie wymaga przechowywania w lodówce, 
pozostaje świeże, delikatne do ostatniego kawałka. 

Dziś swoje zajęcia warsztatowe poświęciłam 
tematyce kolorów, barw, odcieni - ciepłych i zimnych.
Moi uczestnicy wymieniali, szukali, opisywali wszystko, 
co można było do jednej lub drugiej kategorii zaliczyć. 
Marchewkowiec, gdybym nie dokończyła go przy porannej kawce, 
byłby idealnym przykładem i wzorcem tego, co kojarzy się z ciepłem :)
Ogrzejcie się, zapraszam i polecam.






niedziela, 7 stycznia 2024

Tort orzechowy stracciatella - keto





Niewiele czasu upłynęło od bożonarodzeniowej 
degustacji tego, czym sobie dogodziliśmy.
Jednak dzisiejsze święto, z trzema koronami w tle - zobowiązuje 
jak co roku - do tradycyjnego wypieku, z koronnym akcentem.
Miał być tym razem czerwony i poniekąd czeski.
W urokliwym miasteczku Śtramberk, słynącym z wypieku 
piernikowych uszu, w minioną sobotę zakupiłam 
oczywiście uszy i mieszankę do tortu Red Velvet.
Mimo odszyfrowania zaleceń czeskiej instrukcji,
wypiek absolutnie niejadalny. 
Czerwony, nepozivatelny neporadek.

Oto więc na szybko - Zastępczy Tort w wersji nie red, lecz keto.
Wart tegorocznego ukoronowania.
Biszkopt wykonany na bazie mielonych orzechów, 
z dodatkiem musu jabłkowego dodającego przyjemnej wilgotności i sprężystości. 
Lekka jak puch masa śmietankowa i kremowa, 
subtelna warstwa kremu czekoladowego, 
drobinki startej, gorzkiej czekolady w śmietance.
Kompozycja pyszna, lekka, o przyjemnie delikatnej strukturze.
Polecam wszystkim, nie tylko keto miłośnikom.

Składniki biszkopta:
100 gram mielonych orzechów laskowych
3 - 4 łyżki mąki migdałowej
2 łyżki bezcukrowego musu jabłkowego 
( użyłam gotowego, ze słoika - firmy Jamar )
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 jajka
2 łyżki erytrytolu
1 łyżeczka przyprawy do szarlotki
szczypta soli

Składniki masy śmietankowej:
300 ml śmietanki kremówki 30%
125 gram mascarpone
2 łyżki erytrytolu
1 łyżka mielonych orzechów laskowych
1 łyżeczka przyprawy do szarlotki
50 gram startej na wiórki gorzkiej czekolady - 70% kakao

Składniki masy czekoladowej:
100 ml śmietanki 30 %
50 gram gorzkiej czekolady
1 pełna łyżka kremu migdałowego - u mnie z podketo.pl,
można użyć masła orzechowego lub innego ulubionego kremu z orzechów.

Wykonanie:
Biszkopt:

Proporcje na tortownicę o średnicy 22 cm,
wszystkie składniki w temperaturze pokojowej

Na wstępie mieszamy sypkie składniki - mielone orzechy, 
mielone migdały, proszek do pieczenia i przyprawę do szarlotki.
Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę.
Żółtka umieszczamy w większej misce, wsypujemy erytrytol 
i miksujemy do uzyskania jasnej, kremowej masy. 
Następnie, w dwóch ratach do utartych żółtek dodajemy sypkie składniki. 
Po pierwszym dodaniu połowy mieszanki orzechowej,
dodajemy dwie łyżki musu jabłkowego, miksujemy krótko, 
dodajemy resztę mieszanki orzechowej, ponownie miksujemy 
na wolnych obrotach - tylko do połączenia.
Teraz do masy dodajemy pianę z białek, delikatnie mieszamy 
całość łyżką, starając się utrzymać puszystość i lekkość masy.
Tak przygotowane ciasto biszkoptowe przekładamy do tortownicy 
wyłożonej ( tylko dno ) papierem do pieczenia,
pieczemy w 170 stopniach, około 25 minut.
Upieczony biszkopt zostawiamy przy uchylonych drzwiczkach około
10 minut w piekarniku, po czym wyciągamy do zupełnego przestudzenia.

Przygotowujemy masy:

Masa czekoladowa:
50 ml śmietanki kremówki podgrzewamy prawie do wrzenia, 
ściągamy z palnika, dodajemy połamaną na kostki czekoladę, 
zostawiamy 2 minuty, dokładnie mieszamy.
Dodajemy krem orzechowy, ponownie mieszamy do połączenia 
w jednolity krem i chłodzimy, by troszkę zgęstniał.
Masa śmietankowa:
Schłodzoną kremówkę ubijamy razem z serkiem mascarpone, 
erytrytolem i przyprawą szarlotkową.
Do ubitej na sztywno masy śmietankowej wsypujemy zmielone 
orzechy laskowe, połowę wiórków startej czekolady, mieszamy łyżką.

Składanie torcika:
Wystudzony biszkopt smarujemy cienką warstwą kremu czekoladowego.
Na krem wykładamy całą masę śmietankową, wyrównujemy.
Wierzch posypujemy dość obficie pozostałymi wiórkami czekolady.
Przed podaniem chłodzimy, przynajmniej z godzinkę. 

Życzę smacznego, polecam torcik z pełnym przekonaniem.
Polecam tym samym wycieczkę do miejsca, dzięki któremu powstał.
Czeski Śtramberk to perełeczka.
A uszy pieką naprawdę pyszne.









poniedziałek, 25 grudnia 2023

Serniko - brownie z musem waniliowym w wersji keto


Zbyt wcześnie rozpoczęty świąteczny poranek zaowocował keto wypiekiem, 
nie wpisanym wcześniej w świąteczny zestaw słodkości.
Wprawdzie miałam plan, by w sąsiedztwo tradycyjnych bohaterów 
stołu włożyć nietypowego keto gościa, ale nie tego.  
Zadecydował poranny przegląd lodówki.
Reszta niewykorzystanego sera z sernika królewskiego. 
Zestaw czekolad wyciągniętych z świątecznych torebek, spod choinki.
I śmietanka pozostała z sosu w którym utopiono łososia. 
Zestaw kompletny, by dziś zaproponować 
brownie z masa sernikową i musem śmietankowo - waniliowym.
Oj, jakie dobre. 
Tak, jak dobre w moim odczuciu te trwające święta. 
Wam również życzę - dobrych świąt. 
Stwarzających szanse do powrotów tam, gdzie nam dobrze, lecz też zaskakujących.
Obecności ludzi, przy których czujemy się dobrze i czujemy się dobrzy.
Otrzymałam to wszystko w świątecznym pakiecie. 
Dziękuję  tym, którzy ten pakiecik przewiązali wstążką wyjątkowości 
i po prostu mi go wręczyli. 
Wszystkiego dobrego!

Składniki brownie:
składniki w temperaturze pokojowej
proporcje na niewielka formę - u mnie 18 cm / 21 cm

120 gram gorzkiej czekolady,  u mnie Wedel 64 %
4 jaja rozmiar M
100 gram masła
2 łyżki erytrytolu
1 łyżka gorzkiego kakao
szczypta soli
1 łyżka mieszanki do ciast z podketo.pl
lub w zastępstwie mąki migdałowej, zmielonych orzechów, ewentualnie mąki tortowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Składniki masy serowej:
200 gram sera twarogowego do serników - u mnie z Wielunia
150 gram sera ricotta
2 łyżki erytrytolu
1 jajko
1 łyżka budyniu waniliowego

Składniki musu śmietankowego:
100 gram serka mascarpone
150 gram śmietanki kremówki 36 %
1 łyżka erytrytolu
1 łyżeczka pasty waniliowej lub cukru z prawdziwą wanilią
wiórki startej gorzkiej czekolady do oprószenia wierzchu

Wykonanie: 
Zaczynamy od ciasta brownie.
Do rondelka wkładamy masło, połamaną na kosteczki czekoladę, 
słodzik, kakao, podgrzewamy wszystkie składniki na niewielkim ogniu, 
cały czas mieszając - do momentu powstania gładkiej, czekoladowej masy. 
Odstawiamy z palnika i studzimy.
Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy z odrobiną soli na sztywną pianę.
Do zupełnie wystudzonej masy czekoladowej dodajemy żółtka 
( ważne - w temperaturze pokojowej, nie z lodówki ) 
i mieszamy trzepaczką do dokładnego połączenia.
Masę czekoladową przelewamy delikatnie do ubitych białek, 
wsypujemy pełną łyżkę mieszanki do wypieków 
( można zastąpić mąką migdałową ), proszek do pieczenia 
i mieszamy całość łyżką lub trzepaczką, delikatnie i dokładnie 
( zwróćcie uwagę, by część ciężkiego musu czekoladowego 
nie pozostała niewymieszana na dnie ).
Tak przygotowaną masę brownie przelewamy do formy 
wyłożonej papierem do pieczenia.
Na masę brownie wykładamy łyżką, miejsce w miejsce masę serową. 
Przygotowujemy ją błyskawicznie - mieszamy po prostu energicznie 
trzepaczką wszystkie składniki.
W wyłożone do formy obie masy wkładamy wykałaczkę 
lub patyczek do szaszłyków i robimy kilka zygzaków 
wzdłuż i wszerz, by masy troszkę się zmieszały.
Formę wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni 
i pieczemy około 30 minut.
Nie przedłużajcie czasu pieczenia - każde przepieczone brownie 
wysusza się zbytnio i po wystudzeniu staje się twardawe.
Upieczone ciasto wyciągamy, studzimy przynajmniej godzinę 
i pokrywamy warstwą musu śmietankowego.
Mus również wykonujemy błyskawicznie - do małej miseczki 
wkładamy schłodzony mocno ser, schłodzoną śmietankę, 
słodzik, troszkę pasty waniliowej lub łyżeczkę cukru z prawdziwą wanilią 
i miksujemy dosłownie kilkanaście sekund, do połączenia i zgęstnienia.
Powierzchnię posypujemy wiórkami startej gorzkiej czekolady. 
Chłodzimy, kroimy w niewielkie kawałki. 
Ciasto jest sycące, mocno czekoladowe i delikatne jednocześnie 
- masa serowa z warstwą musu delikatnie otulają wyraziste, 
zwarte ciasto czekoladowe.
Zaznaczam - to propozycja dla zwolenników diety niskowęglowodanowej,
szukającym na świątecznym stole czegoś poza klasycznymi wypiekami.  
Znaleziony między nimi - będzie wyjątkowy,
jak wczorajszy, niespodziewany poranno - wigilijny śnieg.
Stopniał tak szybko..
Ale, z bałwankiem zdążyłam :)