sobota, 18 czerwca 2022

Deser słoikowy z kremem z dodatkiem Aperolu i truskawkami w czekoladzie

Dziś nietypowo. Wyjazdowo. Aperitifowo. Aperolowo. W słoiku. 
Bo..
Od trzech dni cieszę oczy cudownymi widokami Krynicy Górskiej.
I cieszę się czasem, który wykorzystuję bez konieczności 
dokonywania oceny, czy właściwie. 
Jedyna ocena, to pewność, że tego typu komfortu nie można przecenić.

W pokoju posiadam trzy talerzyki deserowe i trzy kubki. 
Plus zestaw sztućców, śniadaniowych ( łyżki brak ).
Jest lodówka. W niej źródło mej inspiracji.
Świadoma jestem nadużycia słowa inspiracja, 
gdyż odnoszę je do butelki z likierem.
Aperol, słoik Nutelli, truskawki zakupione rano w niedalekiej Muszynie, 
wraz z mascarpone, jogurtem, miodem. 
Plus czekolada, opakowanie mini biszkopcików
i jeden, spory słoik. Mniejszych w Muszynie nie znalazłam.
Odizolowana od piekarników, misek, mikserów, proponuję dziś
pyszny, składający się z wymienionych powyżej składników deser.
Każda łyżeczka zanurzana w warstwach jego 
kremowego wypełnienia jest rozkoszna.
Dzielę właśnie swój jeden słój pomiędzy cztery osoby,
i wiem już, że podane przeze mnie proporcje 
wystarczą na wypełnienie czterech mniejszych słoiczków, 
co jest znacznie praktyczniejsze i wygodniejsze :).
Aperol - dla mnie smak toastu za wyczekane, pomyślne informacje.
Życzę równie pozytywnych i wyjątkowych skojarzeń.
Smacznego!

Składniki:
1 opakowanie mini biszkopcików Andante
250 gram serka mascarpone
2 łyżki jogurtu naturalnego greckiego lub Skyr
2 łyżki serka śmietankowego kanapkowego
2 łyżki miodu
5-6 sztuk sporych truskawek
3 łyżki likieru Aperol
3 łyżki Nutelli
6 kostek deserowej czekolady 

Wykonanie:
Do miseczki wkładamy jogurt, miód i wlewamy trzy łyżki Aperolu, mieszamy.
Dokładamy serek kanapkowy - ponownie mieszamy, do dokładnego połączenia. 
Dodajemy połowę opakowania serka mascarpone, czyli 125 gram,
i mieszamy do powstania gładkiego, dość gęstego kremu.
Do drugiej miseczki wkładamy trzy pełne łyżki Nutelli 
i drugą połowę opakowania serka mascarpone. 
Mieszamy do powstania jednolitego kremu.
Czekoladę drobno siekamy lub ścieramy na grubych oczkach 
i dodajemy do nutellowego kremu, mieszamy.
Truskawki myjemy, kroimy w dość drobną kostkę, 
kładziemy na ręczniku papierowym, by wchłonął nadmiar soku.
I już możemy wypełniać nasz słój lub mniejsze słoiczki.
Na dno wysypujemy warstwę mini biszkopcików. 
wykładamy cienką warstwę pokrojonych truskawek.
Na truskawki - połowa jasnego kremu z Aperolem. 
Wyrównujemy i wykładamy całą masę czekoladową. 
Rozkładamy pozostałe truskawki, a na nich drugą, cienką warstwę biszkopcików. 
Ciasteczka pokrywamy drugą połową jasnego kremu z Aperolem.
Słoiczki wkładamy na dwie, trzy godziny do lodówki, by masy stężały.
Przed podaniem możemy wierzch ozdobić truskawkami
lub bez oprawy rozpocząć przebijanie się przez warstwy 
i niszczenie misternie upchanej w słoiku zawartości.

Krynica zachwyca również kulinarnie. 
Wątróbka z wiśniami, tak pyszna..  
chleb graham z czosnkiem niedźwiedzim, chyba najlepszy jaki jadłam. 
Prosta, perfekcyjna szarlotka na kruchym spodzie. 
Jutro w planach sernik, który dostrzegłam wczoraj na talerzykach,
przed dwoma starszymi paniami. 
Usiądę przy tym samym stoliku, może obok..
Zamówię sobie sernik :)











niedziela, 12 czerwca 2022

Ciasto czekoladowo - orzechowe z kremem truskawkowym


Dawno nie łączyłam owoców sezonowych z orzechami.
Niniejszym czynię to, w formie dość prostej, efektownej,
a jednocześnie nieziemsko pysznej.
Ciasto mocno czekoladowe, nie zawierające mąki, 
zastępują ją godnie mielone orzechy laskowe.
Kremowa masa truskawkowa na bazie śmietany - zarówno kwaśnej i słodkiej.
Kompozycja kompletna, wymuszająca delektowanie się,
i skupienie na powolnym smakowaniu, 
widelczyk za widelczykiem. 

Składniki:
proporcje na blaszkę 20cm/20 cm

Ciasto czekoladowo - orzechowe:
przepis znaleziony na blogu "natchniona.pl"
4 jaja rozmiar L
100 gram cukru
150 gram gorzkiej czekolady
2 łyżki oleju
200 gram zmielonych orzechów laskowych
1 łyżeczka proszku do pieczenia.

Masa truskawkowa:
30 dag truskawek
3 pełne łyżki kwaśnej śmietany 18 %
2 łyżki cukru pudru
200 gram śmietanki kremówki 36 %
1/2 opakowania galaretki truskawkowej w proszku
dodatkowo: 
50 gram gorzkiej czekolady + 3 łyżki mleka
kilka sztuk bezików
na poncz: 1/3 szklanki czarnej, słodkiej herbaty 

Wykonanie:

Ciasto:
Czekoladę łamiemy na kostki, wkładamy do miseczki
i roztapiamy w mikrofalówce lub w kąpieli wodnej, 
mieszamy do powstania aksamitnego, gładkiego kremu. Odstawiamy.
Białka ubijamy ze szczyptą soli na najwyższych obrotach miksera,
na szklistą, sztywną masę.
Żółtka ucieramy z cukrem na biały puch, 
pod koniec ucierania wlewamy dwie łyżki oleju.
Do powstałego kogla - mogla wlewamy rozpuszczoną czekoladę 
i mieszamy ( wystarczy kilka sekund miksowania na zmniejszonych obrotach ).
Do mieszaniny czekoladowo - jajecznej wsypujemy 
wcześniej wymieszane z proszkiem do pieczenia orzechy, mieszamy szpatułką.
Powstanie bardzo gęsta, kleista masa. 
Dodajemy ją stopniowo do ubitych białek i mieszamy delikatnie, również szpatułką. 
Masa się rozrzedzi, jednak ogółem pozostanie dość zwarta i gęsta.
Przelewamy całość do wyłożonej papierem do pieczenia formy 
i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. 
Pieczemy około 30 - 35 minut.
Po 5 minutach od wyłączenia piekarnika, 
wyciągamy naszego orzechowca na blat i studzimy.

Masa:
Truskawki ( ja użyłam tak 6 -7 sztuk, bardzo dużych ) kroimy w kostkę, 
wkładamy do rondelka, zasypujemy cukrem pudrem i gotujemy przez około 5 - 10 minut.
Powinny się rozgotować i puścić sporo soku. 
Zdejmujemy rondelek z palnika i wsypujemy galaretkę, 
mieszamy do jej zupełnego rozpuszczenia.
Odstawiamy, by się wystudziła, ale nie stężała, 
Do chłodnej dodajemy śmietankę 18 % i mieszamy.

Schłodzoną śmietankę kremówkę 36 % ubijamy na sztywno,
pod koniec ubijania dodajemy ( nadal płynną! ) masę truskawkową
i łączymy krótko miksując na niskich obrotach.
Z upieczonego, przestudzonego ciasta ścinamy przypieczoną 
skórkę z wierzchu i ponczujemy je słodką, czarną herbatą.
Pozostałe 50 gram gorzkiej czekolady rozpuszczamy w kąpieli wodnej 
lub mikrofalówce z 3 łyżkami mleka 
i smarujemy nią wierzch naponczowanego już ciasta.
Posypujemy pokruszonymi w dłoniach  bezikami.

Pozostałe truskawki kroimy w kostkę, dodajemy do masy śmietanowej,
mieszamy i wykładamy na przygotowane ciasto.
Wierzch wyrównujemy. 
Powierzchnię posypałam kilkoma startymi bezikami 
wymieszanymi ze startą częścią odciętego z wierzchu ciasta 
i ozdobiłam plastrami truskawek.
Smaczniejsze na drugi dzień, gdy masa stężeje idealnie 
a biszkopt zwilgotnieje, by rozpływać się w ustach.
Polecam przy talerzyku z tym letnim deserem
postawić kieliszek różowego, delikatnego wina. 
W kryształowym kieliszku, jeśli takowy uratowaliście od zapomnienia.
Kryształ wraca do łask, schowane przed laty lampki i cukiernice, znów w cenie.
Wiem, co mówię, wróciłam z wystawy szkła :).














niedziela, 5 czerwca 2022

Drożdżowa strucla z serem i truskawkami


Ależ puchata, prawie uciekła z największej formy keksowej jaką posiadam.
Może nie do końca stanowi wdzięczny podkład pod truskawki, 
które nie mają szans na zatopienie się w gęstym cieście drożdżowym. 
Ale w sumie...to chaotyczne rozłożenie uciekających owoców 
na powierzchni chałeczki - dodaje jej uroku. 
Polana sporą ilością lukru cytrynowego, 
z warstwą słodkiego serka wewnątrz, jest 
doskonała na każdą okazję, porę i miejsce.
Nawet na spacer o poranku, wzdłuż starych torów.
Z kawą w papierowym kubku, idąc pomiędzy zarośniętymi szynami
skubałam dziś ostatnią pulchną kromkę, wsadzoną do papierowej torebki.
Słodkie plenerowe śniadanie. 
Z szynami pod stopami :)

Składniki ciasta drożdżowego:
450 gram mąki pszennej
1 jajo rozmiar L
50 gram cukru
50 gram masła
150 ml mleka
20 gram świeżych drożdży

Nadzienie:
150 gram serka śmietankowego
1 łyżka cukru
1 łyżka jogurtu naturalnego
1 łyżka mleka w proszku ( można pominąć )
20 dag truskawek

Lukier 
1/4 szklanki cukru pudru
kilka łyżeczek soku z cytryny

Wykonanie:
Rozczyn: mleko wlewamy do rondelka, dodajemy masło, 
łyżkę cukru i podgrzewamy składniki do rozpuszczenia masła. 
Zdejmujemy rondelek z palnika,
studzimy kilka minut, by masa nie była zbyt gorąca.
Wkruszamy drożdże, wsypujemy łyżkę mąki i mieszamy 
do rozpuszczenia drożdży.
Przykrywamy rozczyn ściereczką i odstawiamy na 15 minut.
Do sporej miski przesiewamy mąkę, sól, wsypujemy cukier, 
wbijamy jajko i wlewamy wyrośnięty zaczyn. 
Wyrabiamy ciasto zagniatając ręką, powinno wystarczyć 5 minut, 
by stało się elastyczne i gładkie.
Przykrywamy ściereczką i odstawiamy, by podwoiło objętość. 
Możemy przyspieszyć ten proces, wkładając miskę z ciastem 
do piekarnika rozgrzanego do 40 stopni,
po 30 minutach powinno być odpowiednio wyrośnięte. 
Zagniatamy je wówczas raz jeszcze, krótko i rozwałkowujemy 
na prostokąt o wymiarach około 30 cm / 20 cm. 
Smarujemy masą serową - powstałą z wymieszanych składników podanych w przepisie.
Zawijamy ciasto w rulon, jak roladę,  
i przecinamy ostrym nożem przez środek, wzdłuż dłuższego boku,
zakańczając cięcie 2 cm od końca rolady. 
Przecięte dwie części zawijamy spiralkowo wokół siebie.
Wkładamy tak przygotowana struclę do keksówki 
wyłożonej papierem do pieczenia i w jej powierzchnię wciskamy 
ćwiartki lub połówki truskawek. 
Nawet te mocno wciśnięte wyskoczą na wierzch :)
Myślę, że część owoców można wyłożyć na masę serową, 
jeszcze przed zwinięciem w roladę, 
znajdą się wewnątrz ciasta i stamtąd nie uciekną.
Wkładamy keksówkę z roladką ponownie do 40 - tu stopni w piekarniku,
gdy podwoi objętość, zwiększamy temperaturę do 170 stopni 
i od chwili jej osiągnięcia pieczemy około 30 minut. 
Ciasto dość szybko zarumieni się z wierzchu, 
jednak nie przypala się, tylko uroczo brązowieje.
Po wyciagnięciu z piekarnika studzimy około 15 minut 
i polewamy gęstym cytrynowym lukrem. 
Brzeg odkroiłam zanim lukier zdążył zaschnąć. 
Rewelacyjna lekko ciepła i taką jeszcze zabrałam w gości,
by kroić, kroić i by amatorzy masła złapali za noże, by smarować i smarować..
Została jedna, pokaźna kromka, wyniesiona 
na spacer o poranku, wzdłuż szyn zapomnianych.
Smak spaceru niezapomniany.










piątek, 3 czerwca 2022

Letni, owocowy tort z borówkami



Z okazji Dnia Dziecka.
Szczególnie dla dzieci, które w lodziarniach 
wybierają gałki w kolorze fioletowym i różowym. 
Smak masy kojarzy się bez wątpienia z lodami jagodowymi.
Dziś w Kronice przyjemnie delikatny torcik, letni, owocowy deser.
Poczęstunek z soczystymi borówkami, które nęcąco  
prezentują się w przekroju ciasta, włożone w masę o lawendowym kolorze.
Torcik jest prosty w wykonaniu, 
puszysty biszkopt piecze się błyskawicznie,
masa borówkowa jest wyjątkowo lekka i stabilna zarazem.
Proponuję jednakże wykonanie masy rozłożyć na dwa dni, 
dzień wcześniej przygotować mus borówkowy.

Składniki:
Mus borówkowy - baza do masy:
100 gram borówek amerykańskich
2 pełne łyżki kwaśnej śmietany 18 %
50 gram białej czekolady
2 łyżki cukru pudru

Biszkopt:
proporcje na kwadratową formę o brzegu 22 cm
2 jaja rozmiar L
2 łyżki cukru
szczypta soli
3 łyżki mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa borówkowa:
przygotowany wcześniej mus borówkowy
200 gram śmietanki kremówki 30 %
250 gram serka mascarpone
2 łyżki cukru pudru
1 opakowanie śmietan - fix
100 gram borówek amerykańskich
50 gram białej czekolady

Poncz:
1/2 szklanki wody 
sok wyciśnięty z połowy cytryny

Wykonanie:
Jak wspomniałam, mus borówkowy najwygodniej przygotować
dzień wcześniej, ewentualnie kilka godzin przed składaniem torcika, 
ponieważ powinien stężeć w lodówce przed dodaniem do masy borówkowej.

Mus borówkowy:
Do rondelka wrzucamy borówki, zasypujemy je cukrem pudrem,
dodajemy dwie pełne łyżki śmietany 18 % i podgrzewamy  
cały czas mieszając, aż składniki się połączą we wrzący krem.
Ściągamy rondelek z ognia i dodajemy połamaną na kostki białą czekoladę.
Mieszamy wszystko do całkowitego rozpuszczenia czekolady,
po czym blendujemy na gładką masę. 
Przekładamy mus do małego pojemnika i wkładamy do lodówki 
na noc lub przynajmniej na kilka godzin.
Jeśli z borówek wydzieli się troszkę soku, 
którym podejdzie schłodzony mus - odlewamy go.

Biszkopt:
Jaja w całości wbijamy do miski, wsypujemy cukier, szczyptę soli 
i miksujemy na najwyższych obrotach miksera około 10 minut, 
aż masa zbieleje i podwoi objętość.
Przesiewamy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia 
i mieszamy z jajeczną masą, delikatnie, szpatułką do dokładnego połączenia.
Przelewamy do formy z dnem wyłożonym 
papierem do pieczenia ( boków nie wykładamy ).
Pieczemy w temperaturze 175 stopni około 13 minut.
Po upieczeniu zostawiamy 5 minut w piekarniku, 
wyciągamy, studzimy i kroimy na trzy równej szerokości prostokątne kawałki.

Masa borówkowa:
Do miski wlewamy schłodzoną śmietankę kremówkę, 
dodajemy serek mascarpone, wsypujemy dwie łyżki cukru pudru 
i miksujemy mikserem do zgęstnienia.
Następnie dodajemy stężały mus borówkowy z lodówki 
i miksujemy na wolnych obrotach miksera, krótko, tylko do połączenia. 
Pod koniec ubijania dosypujemy śmietan - fix.
Do powstałej masy wsypujemy borówki i mieszamy całość szpatułką. 
Ja dodałam również podduszone w odrobinie wody z cukrem kwiaty akacji, 
uporczywie napawam się aromatem tych zwisających obficie z drzew kiści.
Przed składaniem torcika przygotowujemy poncz z podanych składników.
Masa jest wystarczająco słodka, więc ponczu nie dosładzamy.
Pozostałe 50 gram białej czekolady rozpuszczamy w mikrofalówce lub kąpieli wodnej.

Składanie ciasta:
Na dnie keksówki układamy jedną z trzech części pokrojonego biszkopta, 
ponczujemy obficie całą powierzchnię.
Smarujemy cienką warstwą rozpuszczonej białej czekolady,  
wykładamy 1/3 masy borówkowej. 
Przykładamy drugim biszkoptem i czynności powtarzamy, 
przykrywamy trzecim fragmentem biszkopta, 
smarujemy białą czekoladą a masą pokrywamy zarówno wierzch 
jak i boki - jest jej wystarczająco dużo.
Wykończenie jak zawsze pozostawione inwencji twórcy,
ja ozdobiłam górę torcika pozostałymi borówkami.
Gotowe ciasto o lawendowym kolorze wkładamy do lodówki. 
Biszkopt przyjemnie wilgotnieje już po kilku godzinach, 
bezproblemowo kroi się nawet w dość cienkie plastry, 
ponieważ masa jest stabilna. 
Zapraszam na aromatyczny, smakujący latem 
i przywołujący wyłącznie ciepłe skojarzenia wypiek,
o pastelowo - romantycznym wizerunku :)









niedziela, 29 maja 2022

Kruche ciasto z rabarbarem, jabłkiem i akacją


Zapach, którego nie można pomylić z jakimkolwiek innym.
Drzewa akacjowe wypełnione bielą po same końcówki kolczastych gałązek.
Wyczekany przeze mnie moment, więc tradycyjnie, po rocznej przerwie
proponuję wykorzystanie tych aromatycznych kwiatostanów. 
Zrywam i przed oczami malują się obrazy z dzieciństwa,
akacje w racuchach, dokładanych jeden po drugim,
układanych w stosik na moim talerzu, posypywane babciną ręką pudrem.
W tym sezonie placuszków jeszcze nie było, 
a wiem, że każdy dzień zwłoki niesie ze sobą ryzyko, że przekwitną. 
To ten moment, by wspinać się na palce, zbierać, rwać, smażyć i piec. 
I gwarantować podejrzliwym, że to na pewno jadalne.
W tym roku debiutuję akacjowo w najprostszej odsłonie.
Kruchy, pachnący maślanymi ciasteczkami, delikatny placek 
z nadzieniem rabarbarowo - jabłkowym. 
Może nawet na miano szarlotki zasługujący.
Akacja wyłącznie aromatyzuje wykorzystane owoce. Ale jak..
Zapraszam na przepis prosty, pewny, sezonowy i przepyszny. 
I ponaglam - wybierzcie się na zbiory, bo to jeszcze tyko kwestia kilku dni.

Składniki ciasta:
proporcje na tortownicę o średnicy 21 - 22 cm

1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka cukru z prawdziwa wanilią
1 całe jajo, 1 żółtko
szczypta soli
2 łyżki maślanki
2 1/2 szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 kostki rozpuszczonego masła
1 łyżka bułki tartej
Nadzienie:
1 gruba, czerwona gałązka rabarbaru
1 jabłko
kilka kiści kwiatów akacji
1 łyżka cukru
Polewa: 
1 białko
3 łyżki cukru pudru

Wykonanie:
Proponuję zacząć od nadzienia owocowego, 
by zdążyło przestudzić się, w czasie przygotowywania ciasta.

Nadzienie:
Do większego rondelka wsypujemy obrane z łodyżek 
oczyszczone kwiaty akacji ( patrz zdjęcie poniżej ), 
zasypujemy dwoma łyżkami cukru, podlewamy odrobiną wody 
i dusimy, aż zupełnie zmiękną. 
W razie potrzeby dolewamy odrobinę wody.
Do podgotowanych akacji wrzucamy pokrojony w drobne plasterki rabarbar 
i pokrojone w kosteczkę jabłko. Dusimy razem, co jakiś czas mieszając,
aż wszystkie składniki zmiękną. Wykładamy z rondelka na talerz, 
by przestudziły się przed wyłożeniem na ciasto.

Ciasto:
Do dużej miski wbijamy jajko i żółtko, wsypujemy cukier, sól
i ubijamy trzepaczką do spienienia i rozpuszczenia cukru.
Wlewamy maślankę i jeszcze chwilkę ubijamy. 
Do powstałej masy przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia, 
mieszamy niedbale widelcem i dodajemy rozpuszczone, przestudzone masło.
Początkowo składniki mieszamy widelcem, 
po chwili zagniatamy ręką na gładkie, zwarte ciasto. 
dzielimy na dwie części w proporcji 2/3 i 1/3.
Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia.
Większą częścią ciasta wylepiamy dno i brzegi.
Dno na grubość około 0,5 cm, brzegi dość cieniutką warstwą 
na wysokość około 2 cm. 
Wylepiony i wyrównany spód dziurawimy widelcem, 
posypujemy łyżką bułki tartej. Wykładamy przestudzone owoce. 
Pozostałą część ciasta wykładamy na wierzch 
- można oczywiście je rozwałkować i wyłożyć w jednym kawałku, 
ja odrywałam fragmenty i wylepiałam powierzchnię miejsce w miejsce.
Pozostałe z zagniatanego ciasta białko ubijamy trzepaczką
z trzema łyżkami cukru pudru i powstałym lukrem pokrywamy wierzch.
Ciasto wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, pieczemy 40 minut. 
Jeśli góra zbyt szybko się zarumieni, po 30 minutach 
możemy przykryć ciasto folią aluminiową. 
Gotowy wypiek wyciągamy i studzimy. 
Jest doskonały delikatnie ciepły i przestudzony.
Na drugi dzień mięknie troszeczkę, ale w wersji zmiękczonej też jest pyszny.
Letnie, proste ciasto, którego przygotowanie poprzedzone 
być musi gimnastyką - najpiękniejsze kwiaty zawsze rosną wyżej.












piątek, 27 maja 2022

Lekki torcik miętowo - czekoladowy



Zastępcza wersja zielonego kartonika z ulubionymi, 
miętowymi listkami w czekoladzie.
Czekoladki wspomniane miały bowiem zostać zakupione, 
wstążką obwiązane i wręczone w Dniu Matki 
- Matce wielbicielce After Eight - ów.
Nie tym razem. 
Na tę wyjątkowo przyjemną okoliczność, miętę zatopiłam w torcie.
Absolutnie całym torcie.
W delikatnej miętowo - czekoladowej masie, 
z chrupiącymi kawałeczkami pokrojonej miętowej czekolady. 
W warstwie rozpuszczonej czekolady, która pokrywa powierzchnię biszkoptów.
W puszystym biszkopcie, w formie miętowego suszu z herbacianej torebki.
I oczywiście w ponczu.
Spójna, lekka, intensywnie miętowo - czekoladowa kompozycja. 
Zaskakująca, ale przez fanów mięty zostanie doceniona. 
Drodzy miętolubni .. polecam serdecznie !!

Biszkopt :
proporcje na formę kwadratową o boku około 22 cm

2 jajka rozmiar L
2 łyżki cukru
szczypta soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki mąki pszennej
1 saszetka herbaty miętowej
Masa - polewa czekoladowo - miętowa:
2/3 tabliczki czekolady miętowej - u mnie Wedel
4 łyżki mleka
Masa śmietankowo - miętowa:
300 ml śmietanki kremówki 30 %
200 gram ( 2 tabliczki ) czekolady miętowej Wedel
1 opakowanie śmietan - fix
Na poncz:
1/2 szklanki zaparzonej i przestudzonej herbaty miętowej z cukrem

Wykonanie:
Biszkopt:
Jaja wbijamy do większej miski, wsypujemy cukier, sól 
i na najwyższych obrotach miksera ubijamy, aż zbieleją 
i podwoją objętość. 
Przesiewamy do ubitej piany mąkę z proszkiem do pieczenia 
i wsypujemy zawartość jednej saszetki herbatki miętowej.
Delikatnie całość mieszamy szpatułką. 
Wylewamy masę do kwadratowej blaszki, 
wyłożonej papierem do pieczenia. 
Pieczemy w 180 stopniach około 13 - 15 minut.
Upieczony biszkopt 5 minut zostawiamy w piekarniku, 
wyciągamy i studzimy zupełnie.

Masa - polewa czekoladowo - miętowa:
2/3 tabliczki czekolady miętowej łamiemy na kosteczki 
i rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce 
z 4 - 5 łyżkami mleka. Mieszamy do otrzymania gładkiej, gęstej polewy.

Masa śmietankowo - miętowa:
Dzień wcześniej 150 gram miętowej czekolady łamiemy na kostki 
i wkładamy do miseczki. Podgrzewamy śmietankę kremówkę 
i gorącą ( nie możemy jej zagotować ) zalewamy czekoladę. 
Odczekujemy 5 minut i mieszamy do dokładnego połączenia.
Wkładamy na całą noc do lodówki.
Na drugi dzień, mocno schłodzoną miksujemy 
na wysokich obrotach na sztywny krem, 
wsypując pod koniec ubijania opakowanie śmietan - fixu.
Pozostałe 50 gram czekolady kroimy dość drobno 
i wsypujemy do masy śmietankowej, mieszamy.

Składanie tortu:
Biszkopt kroimy na trzy równej szerokości prostokątne kawałki.
Pierwszy z nich wkładamy do formy keksowej, 
ponczujemy zaparzoną i przestudzoną miętową herbatą. 
Powierzchnię smarujemy 1/2 masy - polewy czekoladowej, 
wykładamy 1/3 masy śmietankowej z kawałkami czekolady.
Przykładamy drugim kawałkiem biszkopta, 
ponczujemy, smarujemy pozostałą masą - polewą czekoladową 
i wykładamy kolejne 1/3 masy śmietankowej. 
Przykładamy trzecim kawałkiem biszkopta, 
ponczujemy i wykładamy resztę masy śmietankowej. 
Wyrównujemy górę, jeśli masy jest wystarczająco dużo, 
można pokryć nią również boki .
Wierzch posypujemy drobno startą, pozostałą z polewy czekoladą. 
Miętusek gotowy, wkładamy go do lodówki.
Najsmaczniejszy jest na drugi dzień.
Zapewniam, że nawet dość szeroki plaster nie wyda się zbyt sycący.
Lekki, puszysty, mięciutki i orzeźwiający.
Jednak ponownie zaakcentować muszę:
polecenia godny głównie wielbicielom czekoladek After Eight 
i czekolady miętowej, tak naprawdę w każdym wydaniu.













niedziela, 22 maja 2022

Biszkopt z kremową masą i borówkami

 
Nie takie miałam plany.  
Miał być weekendowy marchewkowiec.
Kupiłam marchewki i to, co wespół z nimi 
miało wejść w skład ciasta przełożonego kremem serkowym.
Z marchewek powstała surówka, bo..
wczoraj, dziś, intensywniej wracam myślami do miejsc, za którymi tęsknię. 
Do smaków nierozerwalnie z tymi miejscami powiązanymi,
smaków kojarzonych z chwilami przy najbliższych. Dziś są daleko.
Biszkopt z kremem często wpisywał się w te chwile.
Dziś musi wystarczy jego kawałek, by stworzyć namiastkę tego, czego brak.
Delikatny, kremowy, pyszny torcik wiosenny. Przepełniony wspomnieniami.
Zapraszam!
Składniki:
proporcje na tortownicę o średnicy 21 cm

Biszkopt:
2 jaja rozmiar L
2 łyżki cukru
3 pełne łyżki mąki pszennej
szczypta soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Masa:
1 szklanka śmietanki kremówki 30 %
1 szklanka mleka
2 żółtka
2 łyżki cukru
100 gram białej czekolady
50 gram masła
1 opakowanie budyniu śmietankowego
1 łyżka mąki pszennej
30 gram borówek amerykańskich, kilka truskawek
1/2 szklanki śmietanki kremówki 30 %
1 łyżka cukru pudru
na poncz:
1/2 szklanki wody z dodatkiem soku z 1/2 cytryny i łyżeczką cukru 

Wykonanie:
Biszkopt:
Jaja wbijamy do miski, wsypujemy cukier, szczyptę soli 
i ubijamy mikserem na gęsty, biały krem.
Wsypujemy proszek do pieczenia,  przesiewamy mąkę 
i mieszamy składniki delikatnie szpatułką.
Gotowe ciasto wylewamy do tortownicy 
(smarujemy olejem i oprószamy mąką wyłącznie dno formy),
pieczemy w 180 stopniach przez około 20 minut.
Upieczony, rumiany biszkopt zostawiamy 5 minut w piekarniku, 
po czym wyciągamy na blat do zupełnego przestudzenia.
Z wystudzonego biszkopta ścinamy cieniutką wierzchnią skórkę, 
by masa lepiej przylgnęła do powierzchni ciasta.
(przyznaję, że tego nie zrobiłam, czego dowodem jest rumiany paseczek 
widoczny na zdjęciach pomiędzy biszkoptem a masą). 
Ponczujemy wodą z sokiem cytrynowym i cukrem.
Masa:
Do rondelka wlewamy mleko i śmietankę, podgrzewamy prawie do wrzenia.
Ściągamy z palnika i dodajemy połamaną na kosteczki białą czekoladę,
50 gram masła i mieszamy, aż się zupełnie rozpuszczą.
W drugim, większym garnku ubijamy na krem żółtka z cukrem, 
dosypujemy torebkę budyniu śmietankowego, łyżkę mąki pszennej 
i mieszamy trzepaczką do dokładnego połączenia. 
Do powstałego kremu wlewamy gorące mleko ze śmietanką, 
mieszamy energicznie, stawiamy garnek na palniku
i podgrzewamy cały czas mieszając, 
aż masa mocno zgęstnieje - do konsystencji kremowego budyniu.
Jeszcze gorącą wylewamy na przygotowany, 
włożony do tortownicy biszkopt, wyrównujemy powierzchnię 
i wykładamy owoce, delikatnie zanurzając je w kremie. 
Wkładamy ciasto do lodówki i przygotowujemy 
bitą śmietankę do wyłożenia na brzegi ciasta.
Wystarczy ubić na sztywno 1/2 szklanki schłodzonej kremówki 
z łyżką cukru pudru ( można dodać łyżeczkę śmietan - fixu).
Ubitą śmietanką ozdabiamy brzegi ciasta - ja wyłożyłam chaotyczne spiralki,
można oczywiście według uznania i posiadanego sprzętu wykończeniowego
- zrobić kleksy, rozetki lub po prostu nałożyć śmietankę łyżką.
Do tej rewelacyjnej masy, 
przypominającej w konsystencji tą z klasycznej kremówki
warto włożyć wyłącznie słodkie, pokrojone truskawki, 
i wierzch wykończyć truskawkową galaretką.
Ja póki co trzymam się z dala od galaretek, 
po ostatnim incydencie z przeciekającą tortownicą.
Śmietana jest bezpieczniejsza.
Polecam, korzystając z owoców tej wiosny. 
Wspominając wiosny minione, wiem że czasem 
po prostu przychodzi chwila, lub dwie na tęsknotę.