wtorek, 7 kwietnia 2026

Torcik mazurkowy orzechowo - kawowy


Minione trzy dni - świętowaliśmy.
Korzystajmy jeszcze z ich wyjątkowości..
Wielkanocny klimat poczułam, gdy przed tygodniem 
cieszyłam się tym, co przyciąga mnie w tym okresie
do Krakowa.
Zapachy, kolory. Pierwsze liście subtelną zielenią przypominały 
w czasie spaceru na Plantach..wiosna!

Dziś dla Was - mój wielkanocny, tegoroczny przepis numer jeden.
Nie wiem dlaczego zwlekałam z tym postem, jestem pewna, 
że przypadnie Wam do gustu.
Tak naprawdę, to trzy receptury połączone w kompozycję, 
która nie może nie iskrzyć.
Orzechy, kawa, czekolada. 
Przypięłam mu metkę i miano mazurka, ale prawdę mówiąc, 
to wyjątkowy torcik. Nie tylko świąteczne stoły.
W tym roku nasze świąteczne menu ze słodkościami było dość nietypowe.
Obok dwóch drożdżowych bab - piernik staropolski.
Sernik tradycyjnie obecny, choć z nowego przepisu. 
Zabrakło ciasteczek w formie wielkanocnej trzody i drobiu, 
mimo, że kupiłam zestaw foremek.. zabrakło czasu.
No i debiutuje on - torcik mazurkowy.
Polecam. 
Na święta i po świętach. 

Składniki:

Bezowo - orzechowe blaty:
6 białek
1 szklanka cukru pudru
140 gram mielonych orzechów laskowych lub włoskich
2 pełne łyżki mąki pszennej
szczypta soli
kilka kropli soku z cytryny

Masa kawowo - orzechowa
200 gram czekolady kawowo - białej ( kupiłam w Aldi )
3 łyżki kremu orzechowego - u mnie "Basia"
z orzechów włoskich ( kupiłam w Rossmanie )
100 ml śmietanki kremówki 30 %
250 gram serka mascarpone
garść drobno posiekanych orzechów - włoskich lub pekanów
dodatkowo:
50 gram gorzkiej czekolady - roztopionej

Wykonanie:

Bezowo - orzechowe blaty:
Białka wlewamy do miski, dodajemy szczyptę soli i ubijamy mikserem 
na gęstą, sztywną pianę, co potrwa łącznie około 10 - ciu minut.
Po 5 minutach miksowania dosypujemy cukier puder, 
stopniowo, łyżka po łyżce, wlewamy odrobinę soku z cytryny i miksujemy 
przez kolejne 5 minut - do otrzymania sztywnej, szklistej piany. 
Odkładamy mikser i do ubitej piany wsypujemy mielone migdały,
mąkę i delikatnie mieszamy szpatułką lub łyżką, łączymy wszystkie 
składniki w gładką, kremową białkowo - orzechową masę.
Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia,
masę wykładamy równą warstwą na całej jej powierzchni,
wygładzamy, wyrównujemy brzegi i wkładamy blaszkę 
do piekarnika rozgrzanego do 240 stopni na 5 - 6 minut.
Po tym czasie wyłączamy piekarnik, uchylamy drzwiczki, 
po kilku minutach wyciągamy upieczoną bezę do przestudzenia.
Powinna być zarumieniona z wierzchu - nie urośnie wysoka i krucha,
będzie raczej płaska i elastyczna. 
Po przestudzeniu kroimy na trzy równe prostokąty,
z których dwa polewamy rozpuszczoną wcześniej gorzką czekoladą.

Masa kawowo - orzechowa: 
W rondelku podgrzewamy 100 ml słodkiej śmietanki, 
nie dopuszczając do zagotowania. Do bardzo gorącej wrzucamy 
drobno posiekaną czekoladę, odczekujemy minutkę i 
mieszamy całość do całkowitego rozpuszczenia czekolady. 
Jeśli nie posiadacie czekolady dwa w jednym - tej którą polecam z Aldi -ka,
wykorzystajcie jedną tabliczkę białej czekolady, jedną tabliczkę gorzkiej 
plus dodatkowo dodajcie do masy łyżkę kawy rozpuszczalnej w proszku.

Teraz dodajemy 3 łyżki kremu orzechowego ( oczywiście dobry też będzie 
krem migdałowy, z orzechów laskowych )
i ponownie mieszamy do połączenia składników w jednolity krem.
Rondelek odstawiamy do zupełnego przestudzenia powstałej czekoladowej masy.
Do przestudzonej masy dodajemy 250 g serka mascarpone - może 
być bezpośrednio wyciągnięty z lodówki, krótko miksujemy 
na niskich obrotach miksera, tylko do momentu połączenia. 

Składanie ciasta:
Połowę masy kawowo - orzechowej wykładamy na jeden 
z dwóch pokrytych rozpuszczoną czekoladą prostokątów bezowych, wyrównujemy.
Przykładamy drugim prostokątem z czekoladową polewą.
Do pozostałej masy wsypujemy bardzo drobno posiekane orzechy i mieszamy.
Masę z orzechami wykładamy na ciasto, ponownie wyrównujemy 
i przykrywamy trzecim fragmentem ciasta bezowego. 
Lekko dociskamy i tak złożony torcik wkładamy do lodówki,
najlepiej na całą noc - masa uzyska właściwą konsystencję,
a całość utworzy spójne, kremowe, miękkie, dwupiętrowe ciasto.
Wierzch ozdabiamy wedle uznania - jeśli torcik ma wystąpić w roli mazurka, 
upiększamy go tak, jak mazurek na to zasługuje, jeśli przeznaczamy go 
na inne okazje - proponuję po prostu polewę z rozpuszczonej gorzkiej czekolady,
i posypkę z kontrastujących wiórków startej białej czekolady.
Życzę smacznego i tak przyjemnych wspomnień z minionych świąt,
jak moje wspomnienie smaku bohatera tego wpisu.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz