niedziela, 18 stycznia 2026

Kruche, budyniowe ciasteczka z dziurką


Zapraszam na maślane, śmietankowe, lekkie, chrupiące ciasteczka.
Szybkie, proste i skuteczne. 
Wymagają kilku składników, które zapewne macie pod ręką.
Ciasto przygotowałam wczesnym rankiem, 
w przerwie między zagniataniem a pieczeniem 
cieszyłam się filiżanką niespiesznej, niedzielnej kawy. 
Zanim skończyłam, ciepłe ciacha już kusząco rumieniły się na talerzu.

Składniki:
proporcje na dziesięć, sporych ciasteczek 

1 pełna szklanka mąki pszennej typ 450
1 opakowanie budyniu śmietankowego bez cukru
szczypta soli
3 łyżki cukru pudru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
100 gram masła - miękkiego
1 jajko

Wykonanie:
Do dużej miski przesiewamy mąkę, budyń, cukier puder, 
proszek do pieczenia i sól - składniki przesiewamy przez sitko,
by je dobrze napowietrzyć i połączyć.
Do suchych składników dodajemy miękkie ( nie rozpuszczone ) masło, 
widelcem rozcieramy je z suchymi składnikami, 
do uzyskania struktury drobnej kruszonki lub proszku. 
Wbijamy jajko, mieszamy jeszcze chwilę widelcem,
a gdy składniki połączą się w jednolitą masę, 
szybko zagniatamy je dłonią, formując kulę.
Ciasto powinno być plastyczne, zwarte, jeśli uważacie, 
że jest zbyt lepiące, dosypcie jeszcze łyżkę lub dwie mąki.  
Uformowaną kulę chowamy na pół godziny do lodówki.
Po tym czasie wyciągamy na blat i wałkujemy na grubość 
około 0,5 cm - ja wałkuję na silikonowej podkładce, 
jeśli takowej nie posiadacie, blat kuchenny posypcie mąką.
Szklanką wycinamy ciasteczka, układamy na blaszce wyłożonej 
papierem do pieczenia, w odstępach.
Dziurki wewnątrz ciasteczek zrobiłam po prostu palcem.
Ciasteczka wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, 
pieczemy do lekkiego zarumienienia, około 15 minut - nie dłużej.
Wyciągamy i od razu przekładamy na talerz.
Ciasteczka dzięki dodatkowi proszku budyniowego są przyjemnie 
kruche, troszkę sypkie, ale przy tym wyraźnie maślane.
Smak wykorzystanego budyniu jest umiarkowanie intensywny ,
moje są śmietankowe. Jeśli preferujecie smak waniliowy 
- użyjcie budyniu waniliowego.
Z podanych składników upieczenie około dziesięciu ciasteczek.
Nadają się oczywiście do kilkudniowego przechowywania
w zamkniętym pojemniku. 
Moje ciasteczka polukrowałam lukrem z cukru pudru i soku cytrynowego.
Według mnie nie wymagają dodatkowego dosładzania posypką czy lukrem, 
ale moje ciasteczka były poczęstunkiem dla osób, które poziom zadowolenia 
z ilości cukru w cukrze mają przesunięty troszkę ku groźnie górnym normom.
Polecam moje ciasteczka, w mroźną niedzielę, rozpoczynającą zapowiedziany 
maraton kilkudniowych, bardzo mroźnych poranków.
Zachęcam, na rozgrzanie, na szybkie pieczenie i szybkie chrupanie.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz