niedziela, 11 stycznia 2026

Baba waniliowa, majonezowa, lekka jak puch


Czas na wypiek bardzo delikatny, pachnący wanilią, kokosem, śmietanką.
Po świątecznym, obowiązkowym maratonie piernikowym i miodowym, 
chwila detoksu - dziś nie będzie kakao, czekolady i przypraw korzennych. 
Oto prawdziwy puch w formie baby, z dodatkiem majonezu 
i budyniu, którego smak jest subtelnie wyczuwalny w cieście. 
Ja wybrałam budyń kokosowy z białą czekoladą.  
Babka wymaga dosłownie piętnastu minut przygotowania 
i krótkiego czasu pieczenia. 
Cieplutka rozpływa się w ustach, więc prawie połowę 
rozkroiliśmy zaraz po wyciągnięciu z piekarnika 
na wczorajsze, sobotnie śniadanie. 
Druga połowa, nadal równie delikatna - czeka na dzisiejsze poobiednie dopełnienie.
Polecam babeczkę z pełnym przekonaniem, 
wyprzedzając obawy o obecność majonezu w cieście.
Właśnie on jest tym składnikiem, który wpływa na bajecznie 
delikatną strukturę ciasta. Jest zupełnie niewyczuwalny.
Baba uniwersalna - na każda okazję, jako słodkie drugie śniadanie, 
do kawki, herbaty zimowej. Pięknie prezentuje się na stole nawet 
bez lukru i posypki pudrowej. 
Cytrynowy lukier oczywiście jak najbardziej do niej pasuje.
Zastanawiam się właśnie, jak baba będzie smakować 
z dodatkiem budyniu pistacjowego, który mam w szufladzie.
Niebawem się przekonam, Was namawiam,
przekonajcie się, że to przepis do którego się wraca.

Składniki:
wszystkie w temperaturze pokojowej
proporcje na babę o średnicy 23 cm

4 jajka rozmiar L
4 łyżki cukru
szczypta soli
odrobina soku z cytryny
5 łyżek majonezu - delikatnego w smaku - u mnie Winiary 
1 opakowanie budyniu bez cukru, u mnie waniliowo - kokosowy
1/2 szklanki mąki pszennej tortowej typ 450
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Wykonanie:

W małej miseczce lub szklance mieszamy suche składniki 
- mąkę budyń, proszek. Odkładamy na bok.
Oddzielamy żółtka od białek. 
Białka wkładamy do dużej miski, 
wsypujemy szczyptę soli i ubijamy na wysokich obrotach 
miksera na puszystą pianę. Pod koniec ubijania stopniowo, 
łyżka po łyżce dodajemy cukier - cały czas miksujemy, 
do zupełnego rozpuszczenia się cukru.
Gdy masa stanie się szklista i gęsta, zmniejszamy obroty miksera 
wlewamy sok z cytryny i po kolei dodajemy żółtka, 
po każdym dodaniu miksujemy około 30 sekund. 
Teraz do ubitych na sztywno jajek dodajemy majonez, 
miksujemy dosłownie kilka sekund, tylko do połączenia z masą. 
Odkładamy mikser i na raz przesiewamy do masy wszystkie suche składniki.
Mieszamy całość już tylko silikonową szpatułką, 
tak, by mąka dokładnie połączyła się z masą, nie tworząc grudek. 
Masa powinna pozostać lekka, napowietrzona. 
Przelewamy całość do formy na przygotowaną babę z kominem, 
wyrównujemy i wkładamy do piekarnika, do 180 stopni, bez termoobiegu.
Pieczemy 35 minut. Po tym czasie lekko uchylamy piekarnik 
i zostawiamy babę wewnątrz jeszcze przez około 15 minut. 
Po tym czasie wyciągamy na blat i po chwili studzenia wyciągamy ją z formy.
Pierwszy, jeszcze ciepły wykrojony kawałeczek zaskakuje najbardziej, 
sprawia wrażenie, że nie waży nic.
Smacznego :)












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz