Dziś kuszę Was propozycją na trwający sezon - soczyście truskawkowy,
malinowy, jagodowy i czereśniowy.
Moją ulubioną wersją wypieku z wykorzystaniem owoców lata
i masy budyniowej był niezastąpiony biszkopt z borówkami mojej cioci.
Niedługo pokuszę się o to, by przywołać wspomnienia jego smaku.
Mam nadzieję, że autorka przepis nadal ma w pamięci
lub w starym zeszycie :).
Dziś dajemy szansę tarcie.
Krucha, maślana, świetnie trzymająca krem i to, co na kremie.
A możliwości wiele.
Planowałam truskawkowe wykończenie ale - jednak maliny tu rządzą.
Wykonanie jest kilkuetapowe, ciasto kruche zagniata się bezproblemowo,
natomiast więcej uwagi warto poświęcić masie.
Wymaga przestrzegania kilku zasad przy przygotowaniu i czasu na stężenie.
Ciasto jest świetne do przechowywania - nawet przez dwa, trzy dni
nie traci na kruchości i delikatności.
Składniki ciasta kruchego:
proporcje na formę do tarty lub tortownicę o średnicy 22 cm
200 - 220 gram mąki - u mnie orkiszowa jasna
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 płaskie łyżki cukru
100 gram miękkiego masła
1 jajko rozmiar L
kropla ekstraktu waniliowego
Składniki masy budyniowej:
350 ml mleka - u mnie migdałowe
1 opakowanie budyniu waniliowego
100 gram serka mascarpone
100 gram białej, dobrej jakościowo czekolady
2 płaskie łyżeczki żelatyny
dodatkowo:
wybrane owoce - u mnie maliny i jagody
2 opakowania galaretki - u mnie malinowa
2 opakowania galaretki - u mnie malinowa
Wykonanie:
Ciasto kruche:
Do większej miski przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia,
wsypujemy cukier, dodajemy miękkie masło i mieszamy
składniki widelcem, rozcieramy do momentu powstania wilgotnych
grudek o strukturze mokrego piasku.
Gdy masło połączy się z sypkimi składnikami, wbijamy jajko,
dodajemy ekstrakt waniliowy, mieszamy i dłonią względnie
Gdy masło połączy się z sypkimi składnikami, wbijamy jajko,
dodajemy ekstrakt waniliowy, mieszamy i dłonią względnie
szybko zgniatamy zwarte ciasto.
Wylepiamy nim formę do tarty, dość cienką warstwą,
Wylepiamy nim formę do tarty, dość cienką warstwą,
dno i brzegi ( wystarczy na wysokość 1,5 cm ).
Moja forma nie wymagała smarowania tłuszczem lub wykładania papierem.
Formę z ciastem wkładamy do lodówki na około 30 minut.
Formę z ciastem wkładamy do lodówki na około 30 minut.
Po tym czasie ciasto nakłuwamy widelcem na całej powierzchni,
i wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika - funkcja góra - dół,
bez termoobiegu i pieczemy około 25 minut, do wyraźnego zarumienienia.
Po upieczeniu wyciągamy i studzimy przed wyłożeniem masy budyniowej.
Masa:
Na podanej ilości mleka - ja wykorzystałam migdałowe - gotujemy budyń:
większą część mleka wlewamy do garnka,
dodajemy połamaną na kosteczki białą czekoladę
i podgrzewamy do zagotowania, cały czas mieszając.
Proszek budyniowy rozrabiamy w pozostałym mleku
i wlewamy do gorącego mleka z czekoladą,
gotujemy do zgęstnienia, energicznie mieszając trzepaczką.
Gotowy budyń studzimy przykrywając folią jego powierzchnię,
by uniknąć powstania "kożucha".
Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody,
odstawiamy do napęcznienia, po czym podgrzewamy do rozpuszczenia.
Schłodzony budyń miksujemy chwilkę na niskich obrotach miksera,
napowietrzając jego strukturę, dodajemy
serek mascarpone ( w temperaturze pokojowej ), mieszamy krótko
do połączenia i wlewamy rozpuszczoną, przestudzoną żelatynę.
Mieszamy całość trzepaczką na kremową masę.
Przygotowany krem wykładamy na upieczony spód.
Na powierzchni układamy wybrane owoce.
Galaretkę przygotowujemy w nieco mniejszej ilości wody
niż zalecana na opakowaniu i chłodzimy w lodowce do lekkiego stężenia.
Lekko tężejącą wykładamy stopniowo,
łyżka po łyżce na wierzch tarty, pokrywając owoce.
Ciasto wkładamy do lodówki, przynajmniej na kilka godzin.
Najlepiej smakuje po nocy w chłodzie - kruchy spód nie mięknie,
pozostaje delikatny i chrupiący, masa jest przyjemnie kremowa.
Przyjemnego degustowania !





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz