piątek, 30 grudnia 2022

Świąteczne ciasto orzechowo - miodowe z czekoladą

 



Propozycja sylwestrowa, choć tak naprawdę, dziś przedstawiam
mojego bohatera minionych, tegorocznych Świat.
Ostatni jego kawałek zobaczyłam przed chwilą w lodówce, 
szukając mleka do kawy.
Tak więc, jest to bohater w dodatku bardzo wytrzymały.
Pracochłonny, bo wymaga upieczenia dwóch ciast - piernikowego 
i biszkopta orzechowego.
Zarówno piernik jak i orzechowiec,
są doskonałe same w sobie jako oddzielne wypieki.
( z pozostałego ciasta miodowego można upiec pierniczki, 
a niewykorzystaną odkrojoną po upieczeniu część biszkopta,
można przełożyć inną masą, polać polewą, lukrem
lub pozostawić w wersji bez dodatków ).
Ciasto po złożeniu jest miękkie, korzenno - orzechowe, 
posiada prezencję eleganckiego tortu 
i jak wspomniałam - doskonale się przechowuje.
Jeśli więc szukacie już przepisu na święto Trzech Króli,
wykonanie tego torcika, możecie zaplanować na pierwsze dni Nowego Roku.
Polecam z całym przekonaniem również na pożegnanie roku mijającego 
i osłodzenie powitania, tego co przed nami.

Pieczenie proponuję zacząć od przygotowania ciasta piernikowego.
Można uczynić to kilka dni wcześniej, 
by pozwolić ciastu leżakować w chłodzie, 
a tym samym procedurę pieczenia rozłożyć na dwa etapy.

Ciasto piernikowe:
Składniki: 
proporcje na formę 21 cm / 21 cm
350 gram mąki pszennej
1 całe jajko, 1 żółtko 
100 gram cukru trzcinowego
40 gram rozpuszczonego masła
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 opakowanie przyprawy piernikowej
100 gram płynnego miodu
szczypta soli
Wykonanie:
Jajka wbijamy do miski, wsypujemy cukier i miksujemy 
na maksymalnych obrotach miksera do napuszenia 
i rozpuszczenia się cukru. Wlewamy rozpuszczone masło, 
zmniejszamy obroty miksera i wlewamy miód.
Do oddzielnej miski przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia, 
przyprawą korzenną i solą. 
Do suchych składników wlewamy masę miodową 
i początkowo mieszamy całość łyżką, po chwili zagniatamy dłonią,
ciasto powinno mieć gładką, delikatną strukturę. 
Jeśli jest zbyt lepiące - dosypujemy jeszcze troszkę mąki.
Gotowe owijamy w folię, wkładamy na kilka godzin do lodówki. 
Jak już wspomniałam, może leżakować długo, nawet kilka tygodni. 
Po schłodzeniu rozwałkowujemy je na placek o grubości około 3 mm, 
najwygodniej na podkładce sylikonowej lub blacie podsypanym mąką. 
Na połowie powierzchni placka pieczątką do ciasteczek 
polecam wycisnąć delikatnie wzorki 
- u mnie, jak widać na zdjęciu, dość pokaźne gwiazdki.
Placek piernikowy piekłam w kwadratowej foremce sylikonowej, 
po przestudzeniu przekroiłam go na dwie równe, prostokątne części:
przeznaczoną na wierzch ciasta z ozdobnymi pieczątkami, 
na spód - bez wzorków. 
Obkroiłam je do rozmiarów formy - podłużnej keksówki,
w której później składałam torcik.
Piernik po upieczeniu oczywiście twardnieje, 
by był miękki - godzinkę przed przed złożeniem ciasta, 
można owinąć go delikatnie nasączonym wodą ręcznikiem papierowym

Biszkopt orzechowy:
Składniki:
proporcje na formę 21 cm / 21 cm
ważne - wszystkie w temperaturze pokojowej

2/3 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki cukru trzcinowego
1 szklanka zmielonych orzechów włoskich 
3 jajka rozmiar L
3 łyżki majonezu
3 łyżki mleka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 opakowanie cukru waniliowego
Wykonanie:
Jaja wbijamy do miski, ubijmy z cukrami i szczyptą soli 
na najwyższych obrotach miksera na gęstą pianę - około 10 minut.
Do ubitej, kremowej masy dodajemy majonez, wlewamy mleko 
i ponownie, delikatnie, zmniejszając obroty miksujemy.
Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia, 
miksujemy już krótko, by masa nie straciła puszystości. 
Wsypujemy zmielone orzechy, mieszamy delikatnie szpatułką 
i przelewamy do przygotowanej formy,
tej samej, w której piekliśmy pierniczka
( u mnie sylikon, więc nie wymaga papieru do pieczenia).
Pieczemy około 30 minut w 180 stopniach.
Upieczony biszkopt powinien być równy, delikatnie zarumieniony.
Studzimy, po czym przekrajamy go wzdłuż na pół, tak jak placek piernikowy. 
Jedną część biszkopta odkładamy, by wykorzystać go w innym celu, 
drugą przekrajamy na dwa cieńsze blaty.

Masa czekoladowa:
Składniki:
w temperaturze pokojowej

150 gram serka mascarpone
4 pełne łyżki kremu czekoladowego - u mnie Nutella
50 gram mlecznej, rozpuszczonej czekolady ( może być również gorzka )
Wykonanie:
Krem czekoladowy mieszamy z rozpuszczoną i przestudzoną czekoladą, 
po czym dodajemy serek i miksujemy do dokładnego połączenia.

dodatkowo: 
1/2 słoiczka wybranej konfitury lub powideł - u mnie jagodowa
1 szklanka wody z sokiem wyciśniętym z połowy cytryny - na poncz

Składanie ciasta:
Połowę placka piernikowego przeznaczonego na spód ( bez wzorków ),
wkładamy do foremki keksowej i poczujemy wodą z cytryną. 
Smarujemy 1/3 masy czekoladowej, przykrywamy jedną 
częścią biszkopta orzechowego.
Ponczujemy wodą z cytryną i smarujemy warstwą wybranej konfitury.
Na konfiturę wykładamy kolejną, 1/3 masy czekoladowej 
i przykładamy drugą częścią biszkopta orzechowego. 
Ponownie nasączamy ponczem i wykładamy 
ostatnią część masy czekoladowej. 
Przykładamy drugim plackiem piernikowym, z wzorkami.
Złożone ciasto przykrywamy folią i schładzamy w lodówce. 
Można kroić już po kilku godzinach, 
jednak polecam poczekać z degustacją na kolejny dzień,
smaki się przenikną, a masa nabierze idealnej konsystencji.
Jest wyśmienity.

Dziś wyjątkowy poranek, przed wyjątkową nocą.
Nie potrafię odmówić sobie czynienia bilansów, 
tradycyjnych postanowień.
Nie wiem, czemu to ma służyć, zapewne dobieganie do mety 
i zakańczanie etapów wyznaczanych przez ramy czasowe 
z tym się nieuchronnie wiązać musi.
Przed bilansami się wzbraniam, na rzecz patrzenia w przód, 
w którym to postaram się nadać innego znaczenia słowu "bardziej".
Postaram się, by bardziej zdecydowanym stało się słowo - tak, 
bardziej stanowczym słowo - nie.
Bym obiema rękami pod tymi "tak" i "nie" mogła się podpisywać.
Życzę dobrego, Nowego Roku. 
W tych swoich dobrych odsłonach, 
niech będzie jeszcze " bardziej " niż ten dziś żegnany.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz