środa, 18 lutego 2026

Puszysta babeczka waniliowa


Doceniam ciasta, które nie prowokują do pytań 
- z czego je skonstruowano, co za składnik
trudny do określenia w sobie kamuflują.
Ta babeczka nie wzbudza żadnych wątpliwości.
Po prostu pyszna, waniliowa baba.
Wykonanie wymaga uwzględnienia kilku podstawowych zasad, 
nie powinno stanowić problemu nawet dla tych, 
którzy pieką sporadycznie.
Polecam dziś w Kronice przepis na bardzo uniwersalne ciasto, 
na drugie śniadanie, do popołudniowej kawki 
i gdy zwyczajnie mamy ciągoty do czegoś słodkiego.
Tak, jest pociągająca, gdy tak stoi i wystarczy kroić plasterek po plasterku.
Zapraszam!

Składniki:
proporcje na formę keksową o długości 25 cm
wszystkie składniki w temperaturze pokojowej

3 jajka rozmiar L
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki oleju
1/2 szklanki pełnotłustego mleka
1 pełna szklanka mąki pszennej tortowej
1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
sok z połowy cytryny 
szczypta soli

Wykonanie:

Do mniejszej miski przesiewamy suche składniki - mąkę, 
budyń, proszek do pieczenia. Odstawiamy na bok.
Białka oddzielamy od żółtek, umieszczamy je w większej misce 
i miksujemy ze szczyptą soli, na wysokich obrotach miksera, na gęstą pianę. 
Pod koniec miksowania, stopniowo, w kilku ratach dodajemy cukier. 
Po wmiksowaniu cukru, do sztywnej piany białkowej 
dodajemy po jednym żółtku, cały czas miksując. 
Następnie - zmniejszamy obroty miksera i wlewamy cienkim strumieniem olej, 
miksujemy do połączenia, wlewamy mleko, mieszamy króciutko. 
Do mokrych składników przesiewamy na raz wszystkie suche składniki 
i sok wyciśnięty z cytryny.
Króciutko miksujemy na niskich obrotach, do uzyskania jednolitej, półpłynnej masy. 
Przelewamy ją do formy keksowej - silikonowej lub wyłożonej papierem do pieczenia. 
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, bez termo - obiegu,
pieczemy do suchego patyczka, około 40 - 45 minut. 
Babeczka powinna zarumienić się, wyrosnąć i pęknąć po środku. 
Gotowy wypiek przez 5 minut zostawiamy w zamkniętym piekarniku, 
uchylamy drzwiczki i strudzimy wewnątrz jeszcze kilka minut, 
wyciągamy i studzimy zupełnie. 
Jak już zachwalałam na wstępie - baba jest bardzo subtelna w smaku, 
lekka, przypomina babę piaskową dzięki dodatkowi budyniu.
Dzięki proszkowi budyniowemu długo utrzymuje świeżość.
Dzieło można uwieńczyć polewą z lukru lub posypką z cukru pudru, 
ale to oczywiście nie jest konieczne. 
Rumiana skórka jest śliczna i apetyczna.





poniedziałek, 9 lutego 2026

Ciasto kakaowe z dodatkiem jogurtu i migdałów


Kakaowy klasyk - dziś w roli głównej.
Ciasto z dodatkiem gorzkiego kakao, jogurtu, wanilii.
Aromatyczny, miękki, niekłopotliwy w przygotowaniu. 
Z dodatkiem mielonych migdałów. 
Piękny, ciemny, czekoladowy i kuszący kolor.
Wypiek pięknie wyrasta, dobrze się kroi i przechowuje.
Wystarczy oprószyć go pudrem i postawić na stole,
można pokusić się o gęstą polewę czekoladową, 
lub wzbogacić wnętrze - o dodatek orzechów lub posiekanej gorzkiej czekolady.
Upiekłam i prezentuję wersję podstawową, 
na odsłony w wersji wzbogaconej zapewne przyjdzie czas. 
Przepis znalazłam w " Małej Cukierence ", wprowadziłam niewielkie zmiany, 
ale ogółem opieram się wiernie o recepturę z wspomnianego bloga. 
Dziękuję Autorce za inspiracje.

Składniki:
wszystkie w temperaturze pokojowej

1 szklanka mąki pszennej tortowej
1/2 szklanki mąki migdałowej lub zmielonych migdałów
5 łyżek dobrego, gorzkiego kakao
80 ml oleju roślinnego
3 jaja rozmiar L
2/3 szklanki gęstego kremowego jogurtu greckiego
2/3 szklanki cukru  - u mnie trzcinowy
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
kilka łyżek soku z pomarańczy
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

Wykonanie:
Zaczynamy od przygotowania suchych składników 
- do miski przesiewamy mąkę, kakao, sól, proszek i sodę, mieszamy.
Do drugiej, większej miski wbijamy jajka, wsypujemy cukier,
cukier z wanilią, wlewamy olej, dodajemy jogurt, sok z pomarańczy
 - ucieramy całość mikserem do dokładnego połączenia. 
Wystarczą 1 - 2 minuty miksowania.
Do jednolitej masy przesiewamy na raz przygotowane suche składniki. 
Ponownie miksujemy, krótko, tylko do powstania gładkiej masy.
Na koniec wsypujemy mąkę migdałową, mieszamy łyżką lub szpatułką.
Masa powinna być dość gęsta, półpłynna.
Przelewamy ją do przygotowanej formy 
- u mnie silikonowa tortownica o średnicy 21 cm.
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, 
pieczemy około 40 minut. 
Przed wyłączeniem piekarnika, koniecznie sprawdźcie wykałaczką, 
czy ciasto w środku jest suche. Jeśli nie - dopiekamy.
Gotowy wypiek zostawiamy przez kilka minut w uchylonym piekarniku, 
wyciągamy i studzimy zupełnie.
Na pozór zwykły, znany wszystkim "murzynek ". 
Chyba stęskniłam się za tego typu wypiekami, 
bo smakuje mi wyjątkowo. A może faktycznie jest wyjątkowy 
- dzięki dodatkom takim jak migdały, jogurt, olej 
( klasyczny "murzynek" o ile pamiętam, przygotowywano 
na rozpuszczanej margarynie i mleku ).
Długo zachowuje miękkość, naprawdę broni się smakiem.
Ciasto, które warto mieć w paterze, 
gdy czas na popołudniową kawę, 
tym bardziej gdy możemy ją wypić w towarzystwie kogoś, 
kto stawiając opór wirusom, wpada zapytać jak się czujemy. 
Zdrówka życzę w tym trudnym okresie wszędobylskich zarazków.












piątek, 6 lutego 2026

Ciasteczka kruche "pierożki" z jabłkami


Wracam do lubianego przeze mnie przepisu, 
na ciasteczka kruche z dodatkiem proszku budyniowego.
Dziś nowa odsłona - w formie niewielkich, 
wypełnionych słodkim jabłuszkiem pierożków.
Rumiane, maślane, bardzo delikatne, kruche, 
a wnętrze przyjemnie słodkie, szarlotkowe.
Ciasto przygotowuje się błyskawicznie, w jednej misce,
po zagnieceniu wymaga krótkiego schłodzenia, 
by bezproblemowo poddawało się zlepianiu.
Zapraszam do lepienia.
 
Składniki:
proporcje na około osiem pierożków

3/4 szklanki mąki pszennej tortowej typ 450
2 pełne łyżki budyniu waniliowego lub śmietankowego bez cukru
1 łyżka mielonych orzechów lub migdałów
2 pełne łyżki cukru pudru
2 łyżeczki przyprawy do szarlotki - opcjonalnie
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
80 gram bardzo miękkiego masła
1 jajko rozmiar M
dodatkowo:
1 słodkie jabłko pokrojone w cienkie półplasterki,
o grubości około 1 - 2 mm

Wykonanie:
Do większej miski wsypujemy budyniowy proszek, mąkę, 
proszek do pieczenia, mielone orzechy, sól, cukier puder, 
przyprawę do szarlotki lub zamiennie szczyptę cynamonu.
Przesiewamy składniki przez sitko.
Dodajemy mięciutkie masło i mieszamy składniki 
łyżką lub widelcem, do powstania zlepionych grudek. 
Wbijamy jajko, ponownie mieszamy, aż wszystko połączy się 
w jednolitą, miękką masę. Jeśli wyda się Wam zbyt lepiąca 
- dodajecie łyżkę lub dwie mąki. 
Gotowe ciasto wkładamy do lodówki na około 30 minut.
Po schłodzeniu wyciągamy, odrywamy dość spore fragmenty 
( wielkości małej mandarynki ) i w dłoniach rozpłaszczamy je 
na placuszki o średnicy wnętrza dłoni.
Na jednej połowie kładziemy plasterek jabłka, 
przykrywamy drugą połową, składając jak pierożka,
dokładnie zlepiamy brzegi, wyrównujemy i wygładzamy krawędzie.

Pierożki kładziemy na blaszce wyłożonej papierem,
troszkę urosną w trakcie pieczenia, 
więc zachowujemy pomiędzy nimi niewielkie odstępy.
Blaszkę wkładamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180 stopni, 
pieczemy około 16 - 17 minut, bez termo - obiegu.
Ciasteczka powinny się tylko delikatnie zarumienić.
Wyciągamy, studzimy przełożone na talerz i
posypujemy cukrem pudrem.
Wszystko współgra - kruche ciasto z delikatnym nadzieniem 
jabłuszkowym, aromat orzechów i cynamonu. 
Wszystko w jednym, niewielkim ciasteczku.  Polecam!