niedziela, 3 kwietnia 2022

Torcik warstwowy, pistacjowo - bezowy

 
Wpadło mi w ręce kilka gazetek poświęconych wielkanocnym, 
mniej lub bardziej wymyślnym przepisom na słodkości.
Wybrałam kilka, kryterium stanowiła ich nieoczywistość :)
Oto właśnie jedna z tych gazetkowych receptur.
Przepis na obłędny w smaku torcik. 
Upiekłam go tydzień temu, a dziś, obserwując jak opada studzący się 
w piekarniku sernik pistacjowy z kolejnego przepisu Wielkanoc 2022, 
przypomniałam sobie o zaniedbaniu publikacji niniejszego posta. 
Nakłaniam do wykorzystania mojej propozycji 
wszystkich poszukujących ciasta wyjątkowego, 
nie tylko na wielkanocny stół. 
Cztery warstwy miękkiego, biszkoptowego ciasta, 
okryte cieniutką bezą z chrupiącymi migdałami. 
Pomiędzy tą waniliową miękkość włożony krem - gęsty, 
na bazie mascarpone i śmietanki, subtelnie pistacjowy w smaku. 
Akcent owocowy w konfiturze z owoców 
leśnych jest doskonałym dopełnieniem pistacji.
Torcik ten obłędny na moim świątecznym stole zapewne nie zagości, 
zbyt wiele pozostało nęcących nowości do przetestowania.
Poza tym, wypiekowe klasyki dopominają się tradycyjnie o swoje miejsce.  
Jeśli jednak nie posiadacie listy świątecznego 
zestawu obowiązkowego " nie - do - ru - sze - nia ", 
ten torcik aż prosi się, by ustawić go w sąsiedztwie rzeżuchy.
 Jest pyszny.

Składniki ciasta:
5 jajek rozmiar L
300 gram cukru
125 gram roztopionego masła
120 gram mąki pszennej tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
100 gram płatków migdałowych
100 ml mleka
Masa:
300 ml śmietanki kremówki 30 %
250 gram serka mascarpone
2 pełne łyżki kremu pistacjowego
100 gram białej czekolady
1/2 słoiczka konfitury z owoców leśnych
1 łyżka galaretki z owoców leśnych

Wykonanie:
Ciasto:
Białka ubijamy na sztywną, lśniącą pianę, 
pod koniec ubijania dosypując 150 gram cukru. Odkładamy na bok.
W drugiej misce ucieramy roztopione i przestudzone masło 
z pozostałymi 150 gramami cukru, powoli wlewając mleko. 
Nie przerywając miksowania dodajemy żółtka, 
przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia. 
Gotowe ciasto będzie dość gęste i lepkie.
Rozsmarowujemy je za pomocą łyżki cienką warstwą
na całej powierzchni blaszki z piekarnika, 
wyłożonej papierem do pieczenia - jak na roladę.
Na rozsmarowane ciasto wykładamy ubitą pianę z białek, 
wyrównujemy i posypujemy płatkami migdałowymi.
Pieczemy w 180 stopniach około 25 minut. 
Beza powinna się zarumienić, ale nie zbrązowieć zbyt mocno.
Po upieczeniu ciasto wyciągamy, studzimy i kroimy ostrym nożem 
wzdłuż dłuższego boku na cztery równej szerokości pasy 
- na wymiar szerokości keksówki, w której będziemy ciasto składać.

Masa:
Dzień przed pieczeniem, białą czekoladę 
połamaną na kostki wkładamy do miseczki 
i zalewamy mocno podgrzaną, ale nie zagotowaną śmietanką. 
Mieszamy do połączenia i odkładamy do lodówki na noc.
W dniu pieczenia ciasta, konfiturę z owoców leśnych 
wkładamy do rondelka, podgrzewamy, wsypujemy łyżkę galaretki, 
mieszamy do jej rozpuszczenia 
i wkładamy do lodówki, by całość zaczęła tężeć. 
Do dużej miski wkładamy serek mascarpone, 
dwie pełne łyżki pasty pistacjowej lub kremu pistacjowego,
wlewamy schłodzoną śmietankę z czekoladą 
i ubijamy mikserem na gęstą masę - krótko, 
tylko do momentu zgęstnienia, 
zbyt długie ubijanie może spowodować, że masa się zważy.
I składamy torcik. 
Na spód keksówki kładziemy jeden z czterech fragmentów ciasta.
Przez całą długość, na środku wykładamy pasek z konfitury wiśniowej, 
wykładamy 1/3 masy pistacjowej, przykładamy drugą częścią ciasta, 
ponownie wykładamy konfiturę i masę, wykładamy trzecią część ciasta, 
pasek konfitury i resztę masy.
Przykrywamy ostatnim, czwartym kawałkiem ciasta 
(na górę wybierzcie ten najładniejszy).
I to wszystko.
Wkładamy przekładańca do lodówki przynajmniej na 3 - 4 godziny. 
Najlepiej jednak smakuje po całej nocy spędzonej w lodówce.
Patrzę teraz na publikowane poniżej zdjęcia i...tak, żałuję, 
że nie znajdę go dziś w lodówce.
Może jednak zmienię plany na Święta.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz